ok. 4 marca 2015

To, co teraz się dzieje na Ukrainie jest początkiem wielkiej wojny światowej, pomimo że większość oficjalnych komentatorów, „analityków” i środki masowego przekazu wkładają wiele starań w to, aby przekonać wszystkich, że jest inaczej. Wojna ta będzie długa i bezlitosna. Dlaczego tak będzie, spróbuję wytłumaczyć w tym artykule.

O tym, że przeciwko DNR i ŁNR walczą nieregularne jednostki NATO, to znaczy najemnicy i prywatne armie, otwarcie mówi prezydent Władymir Putin. Dowodów na to jest wiele, nawet ukraińskie media pokazują w swoich tematach medialnych zagranicznych żołnierzy. Jednocześnie kraje zachodnie zdecydowanie udają, że żadnych obcych najemników na Ukrainie nie ma. Z tego samego powodu, do niedawna, najemnicy i prywatne armie zmuszone były do korzystania w zasadzie z broni, której używa armia ukraińska, zwłaszcza ciężkiego sprzętu. Broń ta jest przestarzała, znajduje się w złym stanie technicznym, a co najważniejsze zagraniczne jednostki nie mają niezbędnych umiejętności i doświadczenia w jej stosowaniu, co przy prowadzeniu poważnych działań bojowych jest bardzo ważne. Nauczono ich walczyć bronią NATO-wską, i to właśnie dla nich, a nie dla ukraińskiego wojska jest ona teraz już całkowicie oficjalnie dostarczana. Dla wojsk Ukraińskich broń ta na razie będzie bezużyteczna. Najpierw trzeba nauczyć się z niej korzystać, a to potrwa kilka miesięcy lub nawet lat.

To, że proces idzie w tym kierunku potwierdzono w wiadomościach z Donbasu 08 lutego 2015:
„Sytuacja pod Debalcewem. Komunikat od dowódcy kompanii GBR „Batman” Plastuna.

Dowódca kompanii powiedział, że stanowisko bojowe Armii ŁNR zostało zaatakowane przez amerykański helikopter wojskowy AH-64 „Apache”, którym kierowała profesjonalna załoga.”

http://rusvesna.su/news/1423359810

Zwróćcie uwagę, że załoga amerykańskiego śmigłowca była oczywiście obca, ponieważ Ukraina nigdy nie korzystała z takich helikopterów. Oznacza to, że do akcji zaczynają przystępować dobrze przygotowane i posiadające doświadczenie bojowe nieregularne jednostki krajów NATO, właśnie dlatego dla wojsk DNR i ŁNR sytuacja zaczyna się poważnie komplikować. Inaczej jest walczyć z ukraińską armią, która faktycznie walczy niezbyt ochoczo, a całkiem inaczej gdy trzeba z armią zawodową, do tego wyposażoną w nowoczesną broń i dobrze wyszkoloną.

Myślę że w tych przypadkach, kiedy wojska DNR i ŁNR w czasie natarcia napotkały poważną i dobrze organizowaną obronę, której nie mogły przejść, w rzeczywistości walczyli nie z Ukraińcami, a z najemnikami.

Natomiast jeśli chodzi o wprowadzenie regularnych wojsk krajów NATO na Ukrainę, o ile rozumiem, nikt na razie nie planuje. Nie mają zamiaru ponieważ regularne wojska nie nadają się do prowadzenia operacji karnych i ludobójstwa miejscowej ludności. Oni nie byli szkoleni do tego celu, ich zadaniem jest bronić swojego terytorium i nie rujnować cudzego.

Jak już wspomniałem w pierwszej części, rozpoczęta wojna nie będzie się toczyć pomiędzy państwami. Ona będzie wśród sprawującej rządy elity i tą ludnością, która zostanie uznana za niepotrzebną, a zatem będzie podlegać zniszczeniu. Przy tym wiele państw zostanie zniszczonych, a to automatycznie oznacza, że zostaną zniszczone wojska tych państw jako jednolity system, który jest częścią tego państwa. Powstaną rozproszone uzbrojone bandy, które zaczną na zniszczonych terytoriach toczyć między sobą walkę o pozostałe zasoby.

Z tego powodu obecnie na całym świecie powstają prywatne armie. To są wojska, które nie należą do żadnego państwa, ale bezpośrednio do danego klanu elity rządzącej. Te prywatne armie w Rosji teraz tworzą Gazprom, Transnaft i Rosyjskie Koleje Państwowe, pod pozorem potrzeby ochrony infrastruktury komunikacyjnej. Odpowiednie przepisy, które pozwalają im na to wprowadzono przez Dumę Państwową Federacji Rosyjskiej jeszcze w 2009 roku. Prawdą jest, że w tej chwili prawo nie pozwala im posiadać ciężkiego uzbrojenia, które mają zagraniczne prywatne kompanie wojskowe, ale zgodnie z publikacją w „Expert-ONLINE” będą je miały.

Armia danego państwa jest zobowiązane do bronienia wszystkich obywateli tego państwa, którzy utrzymują ją ze swoich podatków. Wstępując w szeregi sił zbrojnych żołnierz składa przysięgę, która zobowiązuje go do bronienia swojego państwa i jego obywateli. Natomiast najemnicy z prywatnych firm wojskowych są zobowiązani do ochrony tylko tych, z którymi zawarli kontrakt i kto płaci im pieniądze. I to jest bardzo ważna, zasadnicza różnica pomiędzy nimi. Jeśli nie należysz do grupy, która jest w jakiś sposób związana z właścicielami jednej z prywatnych firm wojskowych, na przykład nie jesteś pracownikiem Gazpromu lub Transnafty, to jeżeli dojdzie do zniszczenia państwa, nikt was wtedy nie obroni.

Idealnym rozwiązaniem do eksterminacji miejscowej ludności są najemnicy z prywatnych firm wojskowych (PMC-CzWK) , ponieważ idą tam ludzie z odpowiednim stanem psychicznym, którzy gotowi są zabijać za pieniądze. Nie są związani przysięgę, nie zadają niepotrzebnych pytań, do tego w wielu krajach takich jak np. Ukraina znajdują się poza prawem, ponieważ ich obecność nie jest oficjalnie uznana. W Afganistanie i Iraku właśnie prywatne filmy wojskowe wykorzystywano do ludobójstwa miejscowej ludności, a kiedy informacja o tym wyciekła na zewnątrz, te „prawdziwe” zachodnie media nazwały to „nadmierną brutalnością wobec ludności cywilnej”. W stylu, no tak, zabijali cywilów dziesiątkami bez przyczyny lub procesu, ale robili to przypadkowo, w obronie własnej. Okazuje się, że kobiety z dziećmi chciały na nich napaść, więc musieli do nich strzelać.

Teraz wszyscy wokół piszą o nieudolności dowództwa armii ukraińskiej, o tym, że z powodu swojej głupoty prowadzą na niechybną śmierć ukraińskich żołnierzy. Przy tym nikt nawet nie próbuje się zastanowić co tak naprawdę się tam dzieje.

Czy naprawdę wierzycie, że ludzie, którzy dosłużyli się stopni generałów, całkowicie nie orientują się w wojskowości? Co się dzieje w każdym normalnym wojsku jeżeli dowódca okazuje swoją nieudolność, zwłaszcza jeśli z powodu jego niekompetencji na próżno giną ludzie i niszczony jest drogi sprzęt? Co najmniej zostaje usunięty ze swojej funkcji jeżeli nie od razu postawiony pod ścianę. Na Ukrainie widać zupełnie co innego. Generałów, z których winy zginęło tysiące żołnierzy, nikt nawet nie próbuje karać. Mało tego, wszelkimi sposobami broni ich sprawująca władzę elita z Ukrainy i zachodnich krajów, przede wszystkim USA. Ponadto, zgodnie z informacjami, które pojawiły się jesienią, Dowództwo Operacyjne tak naprawdę nie jest teraz w rękach ukraińskich generałów, ale w rękach amerykańskich „doradców”. A ci dokładnie wiedzą co robią.

W rzeczywistości, odbywa się teraz planowe niszczenie najbardziej efektywnej do walki części ukraińskich obywateli. Oznacza to, że są to ci sami ludzie, którzy mogliby stawić zbrojny opór oddziałom karnym, kiedy te zaczną zabijać miejscową ludność. Jednocześnie w walkach niszczona jest technika wojenna armii ukraińskiej, tzn. ta technika, którą ci biedni ludzie umieją obsługiwać, którzy kiedyś byli w służbie wojskowej. Trudno jest znaleźć ludzi na Ukrainie, którzy wiedzą co zrobić z czołgiem t- 64 lub jak go naprawić, jest to skomplikowane, ale można, co było widać na przykładzie DNR i ŁNR ale znaleźć na Ukrainie ludzi, którzy potrafią wykorzystać, nie mówiąc już o naprawie amerykański czołg „Abrams” lub niemiecki „Leopard 2″, w ogóle nie ma. Dlatego jeżeli chcemy doprowadzić do ludobójstwa ludności na jakimś terytorium najpierw musimy zneutralizować tych, którzy mogą stawić aktywny opór, tzn. młodych zdolnych do walki mężczyzn, szczególnie umiejących posługiwać się z bronią. Właśnie taki proces obecnie odbywa się na Ukrainie.

Ci, którzy kierują tym co się dzieje na Ukrainie nie mają na celu jak najszybszego zakończenia konfliktu, ani pokojowo, ani militarnie. Jeżeli by chcieli to już dawno by to zrobili. Ich celem jest aby masakra w Donbasie trwała tak długo, jak to możliwe. Właśnie dlatego stale odciągają dowódców DNR i ŁNR. Jak tylko zaczyna się przełom w działaniach bojowych na korzyść wojsk DNR i ŁNR to zaraz zaczyna się krzyk o „rozejm”, którego nikt na początku nie przestrzegał, ani nie miał takiego zamiaru. Przy czym czego by nie mówić, ostrzał artyleryjski pochodzi z obu stron, i od wojsk ukraińskich, i ze strony wojsk DNR i ŁNR. Wynika to wyraźnie z komunikatów, które regularnie publikują obie strony. W tym wypadku przedstawiciele DNR i ŁNR zawsze w takich przypadkach wydają oświadczenia, że „odpowiadali ogniem”, co tak naprawdę nie zmienia istoty sprawy. Ze swej natury każdy ostrzał prowadzi do zniszczenia budynków i infrastruktury. Można mówić o tym, że oddziały karne celowo prowadzą ostrzał cywilów i obiektów cywilnych, a wojska DNR i ŁNR tylko pozycje wroga. Ale system artyleryjski to nie jest rodzaj broni, który może zagwarantować 100% trafienie w odpowiednie miejsce.

Na tej samej zasadzie zbudowano zaopatrzenie dla jednostek DNR i ŁNR. Wszystkie podstawowe kanały dostaw, które tak czy inaczej związane są z państwem kontroluje osobiście pan Surkow, który od dawna znany jest ze swoich usług dla dobra USA. Co więcej, jego mocodawcy za oceanem nie stawiają mu zadań np. jak można bardziej pomóc dostawom aby jak najszybciej zniszczyć DNR i ŁNR, co byłoby logiczne, gdyby interesowało ich zwycięstwo w Donbasie. Postawili oni mu inne zadanie, żeby Surkow opierając się na piątej kolumnie we władzach rosyjskich, która niestety na razie jest jeszcze wystarczająco silna, gdyby nie mógł przerwać dostaw całkowicie, to przynajmniej poważnie je skomplikować i zahamować ich proces. W rzeczywistości widzimy, że dzieje się całkiem inaczej. Broni i zasobów w DNR i ŁNR jest tylko tyle, żeby można było kontynuować wojnę, ale nie szybko ją wygrać.

Głównym celem doradców amerykańskich w Kijowie, i piątej kolumny we władzach rosyjskich jest to, aby rzeź na Ukrainie trwała możlwie najdłużej. Żeby zginęło jak najwięcej zdolnych do walki młodych mężczyzn, zginęło jak najwięcej cywilów, zostało zniszczonych jak najwięcej budynków, urządzeń, szpitali, obiektów infrastruktury. Wszystko to, z jednej strony przyczynia się do osiągnięcia głównego celu – zniszczenia nadmiaru populacji, a z drugiej strony tworzyło dodatkowy nacisk na Rosję i jej gospodarkę. To do Rosji płynie główny strumień uchodźców ze zniszczonych terytoriów, to właśnie Rosja zmuszona jest do zapewnienia podstawowej pomocy ekonomicznej i innej mieszkańcom Donbasu, stale wysyłając tam humanitarne konwoje. I to pomimo faktu, że rosyjska gospodarka znajduje się teraz pod silnym naciskiem, zarówno poprzez sankcje i sztuczną obniżkę cen ropy, jak i wewnątrz kraju poprzez działanie „piątej kolumny”, zwłaszcza w kręgach finansowych, które przyczyniają się do spadku rubla, gwałtownej redukcji pieniądza dla biznesu z powodu bardziej rygorystycznych wymogów w sektorze bankowym i gwałtownego zwiększenia stawki procentowej Banku Centralnego FR. W tym samym czasie, co ciekawe, Putin dwukrotnie publicznie prosił Elwira Nabiulina o zmniejszenie stopy dyskontowej Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej, żeby zaopatrzyć gospodarkę w dostępne kredyty, ale prośby zostały zignorowane. A kiedy latem wyszedł jakiś drugorzędny urzędnik MFW i powiedział, że Rosja ma za dużą inflację i pora podnieść stopy procentowe, to podnieśli je ponad dwa razy, z 8.5 % do 17,5%. To jest odpowiedź na pytanie, kto tak naprawdę kontroluje rosyjski system bankowy.

Masakra na Ukrainie będzie trwać dopóki nie będą oni gotowi na przenienie go na terytorium Rosji. W taki lub inny sposób każdy proces pokojowego uregulowania będzie zrywany przez Amerykanów i ich marionetkowy rząd na Ukrainie, jak również przez piątą kolumnę w Rosji, która umieszczać będzie poprzez prowokacje swoich ludzi w kierownictwie ŁNR i DNR. Tak więc obecny czasowy rozejm potrwa do momętu przegrupowania sił i podciągnięcia rezerw, jak to już miało miejsce jesienią 2014 roku. W związku z tym rozwiązania konfliktu nie będzie dopóki wojna nie skończy się w Moskwie lub w Washingtonie. Wszystkie inne opcje nie są rozwiązaniem a jedynie jego zamrażaniem, odkładając ostateczną decyzję na później.

cdn.

źródło 1
http://mylnikovdm.livejournal.com/10843.html
źródło 2
http://www.kramola.info/vesti/metody-genocida/pochemu-nado-gotovitsja-k-bolshoj-vojne-chast-2
za: https://treborok.wordpress.com/dlaczego-powinnismy-przygotowac-sie-do-wielkiej-wojny-cz-2/

—————————

Ktoś powinien się zadumać…
https://treborok.wordpress.com/ktos-powinien-sie-zadumac/

// tekst długi więc nie wklejam ale komentarz do tekstu tak

ats42 Says:
24 Lipiec 2014 o 03:31
Sprawa z tymi urżniętymi kozackimi łbami wydaje się być prosta, a także to, dlaczego panuje wokół niej zmowa milczenia, i dlaczego panowała onegdaj. Zmieniło się jedynie to, komu to służy, a komu służyło. Zawsze w obiegu jest tylko to, co służy władcom, lub im nie przeszkadza. Zmienili się władcy, a kto dzisiaj around the World rządzi- wiadomo.
Wystarczy spojrzeć na mapę, aby zrozumieć, o co chodziło, i o co chodzi.

Kiedyś pomiędzy morzami Czarnym i Kaspijskim zajmowało tereny Imperium Chazarskie, obejmowało Krym i nawet Kijów. Nie znaczy to, że było zamieszkałe wyłącznie przez Chazarów, lecz były w nim ziemie i ludy podbite, głównie słowiańskie, nad którymi władzę sprawowali Chazarowie. Tenże chazarski lud w VIII wieku przyjął religię mojżeszową i zgodnie z jej ówczesnymi zasadami stał się Żydami, i ubzdurał sobie, że jest narodem wybranym, którego obietnicą, celem i zadaniem jest zapanować nad światem, co w niedługim czasie postanowił wcielić w życie napadając na graniczące z nim Imperium Wedyjsko-Aryjskie Sławian. Tymczasem sprzymierzone siły Sławian zwołane przez księcia kijowskiego Świętosława, w roku 964 (lub 965), wzmocnione posiłkami aryjczyków ze Skandynawii, stanęły naprzeciwko i rozpirzyły całe imperium chazarskie w drobny mak. Na chwałę tego zwycięstwa herbowe rycerstwo włączyło do swoich herbów detal w postaci urżniętego łba, który bynajmniej nie jest łbem kozackim, lecz chazarskim, chociaż Ukraińcy, czyli też kozacy po stronie chazarskiej walczyć musieli. Ale, że na złodzieju czapka gore, ukrycie tego faktu nastąpiło bynajmniej nie w ukraińskim interesie. Chazarscy Żydzi zostali rozproszeni po Europie, część z nich wszakże została na swoich śmieciach i oni to zostali przymusowo poddani przez zwycięskich Rusów resocjalizacji mającej im na wieki wieków wybić z głów mrzonki o wybraństwie. Wkrótce została im przemocą narzucona religia grecka i zostali poddani rusyfikacji, że nie wspomnę o zasiedleniu terenów przez ruskich osadników. Doszło tu wszakże do grubej manipulacji, z której faktu można sobie było zdać sprawę dopiero po kilkuset następnych latach.

Z resocjalizacją Chazarów na ich terenie nie szło całkiem po myśli zwycięzców i dochodziło do wielu buntów, więc dowódca wojsk ruskich na tym terenie, Timur, czyli niejaki Czyngis-chan z urzędu, co można przełożyć na szarżę marszałka polnego, postanowił wytępić do reszty i ścigać łajdackich Chazarów aż na koniec świata, czym podpadł w konflikt z władzami Imperium Sławiańskiego, którzy zbiegłych Chazarów postanowili chronić kierując się największym idiotyzmem w polityce, czyli miłosierdziem, popartym zdradzieckim zapewnieniem sefardyjskich Żydów, że oni dadzą radę zapanować nad swoimi przyszywanymi braćmi w wierze, oraz przy braku sprzeciwu ze strony katolickiego kościoła, jako też prawosławnego, które od początku były przez zdrowo myślących aryjczyków traktowane jako żydowska agentura, a siedliska Chazarów rozproszone po Europie jako śmiertelne zagrożenie- bombę z opóźnionym zapłonem. Doszło więc do tęgiego mordobicia w słowiańskiej rodzinie, które po latach, wiadome siły po przejęciu wpływów w poszczególnych władzach zmitologizowały jako napaść jakichś mongolskich prymitywów. Początkowo zaś, we własnym interesie, oraz w interesie aszkenazyjskich (czyli chazarskich) Żydów wycierano z pamięci i ksiąg jakiekolwiek konotacje do ich niesławnego pochodzenia i również niesławnych czynów, aby im ponownie szajba nie odbiła. Na nic to się zdało. Po latach, a właściwie wiekach wyszło, że spisek był zgoła odwrotnie skonstruowany, a chazarska hucpa była zwykłą samowolką.

Nie ma, nie było i nie będzie takiej wojny, aby wszyscy zainteresowani mogli przed nią uciec, albo aby można było wszystkich niepożądanych na drugi koniec świata wygnać.Wielu z nich zostało, i pozostały związki rodzinne, towarzyskie i majątkowe z tymi, którzy zwiali. Wielu Chazarów schroniło się na terenie Niemiec i utworzyli tam silną gminę żydowską. Natomiast ci, co pozostali na terenach dzisiejszej Ukrainy, mimo iż byli poddawani przez wieki wynarodawianiu, przeciągnięci do innej religii, w skrytości kultywowali chazarską, czyli żydowską tradycję, jak hiszpańscy maranowie, czyli Żydzi przymusowo przechrzczeni na katolicyzm przez inkwizycję. I tymi związkami należy sobie tłumaczyć dziwne alianse hitlerowców z banderowcami, gdyż są one podbite żydowską podszewką, a właściwie kryptożydowską. Także dzisiejsi ultranacjonaliści ukraińscy to kryptożydzi chazarskiego sorta, działający w interesie Izraela, a dodatkowo powodowani chęcią zemsty na Słowianach. I z powyższego wynika również doskonale znany z historii wrogi stosunek rosyjskich carów do Żydów, a polskich panów do Ukraińców w ogóle.

Znane nam „przywileje” żydowskie nadawane im przez polskich królów to kolejna ściema historyczna. Żadne to były przywileje, lecz w istocie restrykcje mające trzymać Żydów w izolacji od społeczeństwa Słowian, bez dostępu do broni, co się nazywało „zwolnieniem od służby wojskowej”. Aby nikomu nie tłumaczyć, co i jak, udawano, że są to „przywileje”. Na dworach naszych królów roiło się zarówno od klechów, jak i od Żydów, i to zarówno sefardyjskich, jak i aszkenazyjskich, i jakoś sobie wzajemnie nie przeszkadzali, bo grali w jednej drużynie, ogrywając nas jak ostatnich idiotów. Sefardyjscy Żydzi w istocie są czystymi aryjczykami, jak Słowianie, albowiem razem z nami pochodzą od synów Noego. Po potopie ekspedycje zorganizowane przez potomków Noego wyruszyły na Północ aby przejąć kontrolę nad terytoriami i zamieszkującymi na nich niedobitkami ludzi. Ci, z których wywodzą się Słowianie, a właściwie Sławianie (od słowa sława), zaszli dalej i ich misja została uwieńczona pełnym sukcesem- stworzyli udane i w miarę zgodne imperium sfederowanych plemion, kierujące się literalnie zasadami wedyjsko-aryjskiego chrześcijaństwa, natomiast nasi pobratymcy- sefardyjczycy- bez powodzenia usiłowali brutalnymi metodami opanować tereny w rejonie Bliskiego Wschodu, ale zostali pobici, rozbici i zmarginalizowani. Uknuli więc plan podstępnego opanowania najpierw Imperium Rzymskiego przez konia trojańskiego w postaci fałszywej religii opartej na bajce o Jezusie, a następnie opanowania za jej pomocą naszego imperium. A tak, po drodze i od niechcenia, za pomocą obiecanek i cacanek, stworzyli Niemców, którzy też w większości są Słowianami z pochodzenia, a potem zafundowali im Imperium Rzymskie Narodu Niemieckiego, i machina ruszyła.

Reklamy