6 kwitnia 2015

„XX wiek nie zna drugiej takiej zbrodni” – powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości poświęconych 75. rocznicy zbrodni katyńskiej, które odbyły się przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Ten skrót myślowy wywołał żywe reakcje internautów.

Obojętnie co miał na myśli Prezydent RP jedno nie podlega kwestii – była to wypowiedź wysoce niefortunna. Od razu bowiem pojawiły się komentarze oskarżające Prezydenta o tendencyjność i upolityczniania jednej zbrodni kosztem innych. Od razu dodajmy, że są to zarzuty uzasadnione. Jak bowiem traktować nadawanie niebywałego rozgłosu medialnego i politycznego jednej zbrodni i próby zamiatania pod dywan innych? Jak rozumieć te ciągłe domaganie się „prawdy” o Katyniu, choć jest ona znana od wielu lat, i tuszowanie ludobójstwa banderowskiego? Odpowiedź jest jasna – Katyń ma być ciągłym zarzewiem konfliktu ze współczesną Rosją. Ta polityzacja historii jest niemoralna, bo sprawia, że ofiary katyńskie są przedmiotem cynicznej gry, w której pamięć i prawda nie maja większego znaczenia.

Poniżej przedstawiamy garść komentarzy zamieszczonych na portalu Onet.pl przez internautów:

„Pan prezydent i jego „klasa polityczna” relatywizują rzeź wołyńską… Katyń był ohydną zbrodnią… Mimo wszystko – ograniczono się do rozstrzeliwania… Na Wołyniu rozpruwano brzuchy ciężarnym kobietom, krzyżowano na drzwiach od stodoły i piłowano w pół, piłami do drewna… A i ilość – znacznie większa… „polski parlament” jakoś tego nie potrafił w sposób godny i jednoznaczny uczcić, aby nie narazić się „przyjaciołom od Stepana Bandery”!”

„Co ma do oceny zbrodni formalny status Niemiec jako naszego „sojusznika”? Fakty pozostają niezmienne – zbrodnie niemieckie popełnione na Polakach już tylko z przełomu 39/40 przebijają Katyń 3-4krotnie. Potem mamy kolejne 3 lata ludobójstwa i niewolniczej pracy, zbrodniczą pacyfikację w Warszawie 44 itd. oraz wielki plan z pogranicza inżynierii społecznej i masowej zagłady narodów czyli wspomniany Generalplan Ost. Myślę, że Komorowski jako historyk powinien brać te fakty pod uwagę ZANIM palnie gafę, jak w tytule artykułu”.

„Może i nie wymordowano w tak krótkim czasie tylu oficerów, ale nie jest to największa zbrodnia XX wieku. To zbrodnia wojenna i jak każda zbrodnia zasługuje na potępienie, ale nazywanie jej największą jest ideologicznym kłamstwem i zbrodnią przeciwko milionom pomordowanych przez innych zbrodniarzy, nie mówiąc już o tym, że polscy oficerowie zginęli za sprawą „humanitarnej” kulki w potylice, a nie jak ofiary banderowców patroszeni żywcem, czy zadźgani widłami. nie jak ofiary nazistów – zagazowani, zagłodzeni, czy zamęczeni na śmierć. nie jak ofiary ustaszy – dekapitowani za pomocą tępych siekier itp.”

„Panie Komorowski pomijając pana wypowiedź, do której mam wiele zastrzeżeń, to nie wiem dlaczego o jednych zbrodniach się głośno mówi a o niektórych zapomina albo ukrywa, tak jak o zbrodni na Wołyniu. Czy to jest celowa robota tego rządu? Tego panu nie zapomnę i na pana nie będę głosował, bo zachowuje sie pan jak Dyzma z serialu TV. Tylko różnica taka, że tamten nie czytał z kartki jak pan. Jeśli chce pan budować wspólną politykę z Ukrainą, to nie na kłamstwie, bo ja sie z tym nie zgadzam”.

„Co za stek bzdur! Jak można być tak wyzutym z przyzwoitości, żeby wypowiadać słowa „XX wiek nie zna drugiej takiej zbrodni” mówiąc o Katyniu. I mówi to nie tylko prezydent, ale i historyk! Ja rozumiem, że trwa kampania wyborcza i trzeba się podlizać jak największej ilości, najlepiej oszołomów, bo tacy łykną każdy debilizm, ale to już szczyt chamstwa, hipokryzji i braku elementarnego ludzkiego honoru. Ze słów Komorowskiego wynika, że koło 100 tysięcy cywilnych ofiar UPA, czy miliony ofiar nazizmu są niczym, że jedynie 20 tyś ofiar stalinizmu zasługuje na pamięć, cała reszta nie ma większego znaczenia. Po prostu mieli pecha znaleźć się w złym miejscu, w złym czasie. Wstyd mi, że ludzie tacy, jak Komorowski sprawują najwyższe urzędy państwowe. Jak słucham tych oszołomów z PiSu, czy teraz, tego, pożal się boże prezydenta, zaczynam się wstydzić, że jestem Polką. Jeżeli ich celem jest to, żeby Polacy wstydzili się przyznawać do swojej narodowości, to są na bardzo dobrej drodze”.

„Słaby historyk z tego naszego prezydenta, bo największą zbrodnią XX w. nie była zbrodnia Katyńska, tylko Oświęcimska! Większość badaczy przyjmuje, że w obozie tym zginęło od 1 do 1,5 miliona ludzi, z których większość, bo 90% stanowili Żydzi. Katyń był najtragiczniejszą zbrodnią dla Polaków, ale w skali masowych zbrodni w Europie, to Katyń był tylko mały procentem pomordowanych ludzi w okresie działań wojennych, skoro Międzynarodowy Trybunał Karny zbrodni Katyńskiej nie uznał za zbrodnię masową, o co polskie Rodziny Katyńskie do dzisiaj walczą!”

„Komorowski, za to, że będąc historykiem i mówiąc takie bzdury, właśnie straciłeś głos mój i całej mojej rodziny. Szanowny panie niedouczony historyku, pytam sie – co z ofiarami hitleryzmu, co z ofiarami mordów wołyńskich, co z ofiarami innych krwawych wydarzeń? Pamięć zawiodła, czy mówić niewygodnie? Kilka tygodni temu mieliśmy rocznicę wydarzeń w Hucie Pieniackiej, gdzie wtedy byłeś? Dlaczego milczałeś? Czy wtedy ginęli gorsi Polacy od tych w Katyniu? Rozliczenia dokonamy w dniu wyborów p Komorowski, i proszę się douczyć oprócz gramatyki, także historii własnego państwa”.

Na zdjęciu: kadr z Filmy Andrzeja Wajdy „Katyń”

za: http://www.mysl-polska.pl/425

Reklamy