Cytaty przytaczam „z papieru” – dlatego nie mogę dać linku – za Bronisławem Łagowskim (Przegląd Tygodniowy nr 16/2015 art. „Pełzanie do wojny”) a pochodzą one od amerykańskiego politologa Stephena C. Cohena – doradcy Busha starszego. I ważne – opinie Cohena pochodzą z … 2006 r.

„Od wczesnych lat 90. Waszyngton i pod rządami demokratów, i republikanów uprawiał w stosunku do Moskwy dwie fundamentalnie różne polityki: jedną obliczoną na efekt zewnętrzny, budzącą zaufanie, oraz drugą – prawdziwą i niezwykle ryzykowną. Ta polityka uprawiana dla dekoracji, którą (zwykli) Amerykanie biorą za dobrą monetę, pozornie – przynajmniej do niedawna – zastąpiła dawne zimnowojenne cele Ameryki wspaniałomyślnym „strategicznym partnerstwem i przyjaźnią” (pisane w 2008 r). (…) Prawdziwa polityka USA była zupełnie inna. Polegała na bezpardonowym wykorzystywaniu słabości Rosji po 1991 r., zgodnie z dewizą „zwycięzca bierze wszystko”. Postawa Waszyngtonu była jeszcze bardziej agresywna i bezkompromisowa niż wcześniej w stosunku do ZSRR, a towarzyszyły jej niespełnione obietnice, protekcjonalne pouczenia i żądania jednostronnych ustępstw. Ta prawdziwa polityka wobec Rosji nie ujawniła od razu swojego sensu i celu, jej elementy ujawniały się stopniowo – pisze Cohen i wylicza te elementy: (…) okrążanie Rosji przez rozmieszczenie baz państw NATO i USA na jej granicach i w pobliżu (…). Rezultatem jest wzniesienie nowej żelaznej kurtyny – tym razem przez USA – i remilitaryzacja stosunków amerykańsko-rosyjskich.
Odmowa uznania, że Rosja ma jakiekolwiek uzasadnione interesy poza swoim własnym terytorium, nawet w graniczących z nią byłych republikach radzieckich jak Gruzja i (…) Ukraina. Według amerykańskiego rządu, Ukraina, państwo od Ameryki dalekie, „stanowi element kluczowej strefy bezpieczeństwa USA”. Rosjanom natomiast nie wolno zdradzać nawet swojej opinii, którego kandydata na prezydenta w Kijowie wolą. Według przyjętego w Waszyngtonie poglądu, >>Rosja nie ma pełnej suwerenności w obrębie własnych granic, co znajduje wyraz w nieustannych interwencjach amerykańskich w sprawy wewnętrzne Moskwy od 1992 r. (…) Ten interwencyjny impet zaowocował niedawno sugestiami, że można by obalić Putina drogą jeszcze jednej wspieranej przez USA „kolorowej rewolucji”<<.

Ogólnie mówiąc stosują podwójne miary, potępiając Rosję za to, co również sami robią. Amerykanie nie mówią, czy w swoim dążeniu do osłabienia Rosji uznają jakąś metę, czy dążą do całkowitego jej opanowania. Ich marzeniem – powiedział ktoś –byłaby wojna rosyjsko-ukraińska i to marzenie zdaje się spełniać. Ameryce ona niczym nie grozi, a czy grozi Polsce, pytajcie głównego kandydata na prezydenta. I żądajcie od niego złożenia uroczystej przysięgi na pl. Zwycięstwa, że gdy ta wojna ogarnie Polskę, to on nie ucieknie za granicę. Na razie pcha nas w stronę wojny.

za: @Diabła Tam z @AdNovum

http://www.politiqueinternationale.com/revue/article.php?id_revue=146&id=1346&content=synopsis

Isabelle Lassare była zastępczynią szefa działu zagranicznego dziennika „Le Figaro” i jest obecnie publicystką „Politique Internationale” -kwartalnika opinii francuskich elit. Wywiad dotyka polityki europejskiej.

W wywiadzie padają stwierdzenia: (…) ”Jeśli chodzi o powrót Krymu do Rosji, to -mówiąc szczerze -oceniam ten fakt jako zgodny z obiektywnym biegiem historii”.
” Co rzeczywiście wydarzyło się na Ukrainie przed rokiem? Jaką rolę na Majdanie odegrała CIA? Jaki jest sens antyrosyjskiej polityki prowadzonej przez Obamę? Dlaczego USA zdecydowały popchnąć swoje pionki na Ukrainę? Czy w USA istnieje wpływowe ukraińskie lobby?”
„USA(…) wprowadziły politykę sankcji wobec Rosji -sprzeczną z prawem międzynarodowym. Kto może nadać sobie prawo tworzenia list obywateli, których podda się osobistym sankcjom, nawet ich nie przesłuchując, nie dając im prawa do obrony czy choćby do adwokata?”
„Przy obecnym nieładzie międzynarodowym byłoby nieodpowiedzialnością życzyć sobie załamania rosyjskiej gospodarki.”
„Ukraina taka jaka jest nie ma szans na demokratyczne funkcjonowanie”
„Ukraina nie może wejść do UE”.
„Rozwiązaniem dla Ukrainy wydaje się wielonarodowa konfederacja, z częścią rosyjsko języczną, polską i centralną”

za: @Diabła Tam z @AdNovum

Reklamy