Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

29.04.2015

Pomoc Wall Street dla nazistowskich Niemiec

30 stycznia 1933 roku Hitler otrzymał nominację na urząd kanclerza Niemiec. Niemcy nie tylko całkowicie wyszły z gospodarczej katastrofy hiperinflacji z 1923 roku, ale w świecie targanym ostrą recesją gospodarczą bardzo szybko zaczęły nadrabiać starty. W sytuacji, gdy niemiecka gospodarka musiała ponosić gigantyczne koszty związane ze spłatą reparacji wojennych, Niemcy z zadziwiającą wszystkich szybkością zdołały wyposażyć największą w Europie siłę militarną, by 1 września 1939 roku rozpocząć II wojnę światową. Na to wszystko potrzebowały zaledwie sześciu lat! W tym czasie najpotężniejsze na świecie Stany Zjednoczone wciąż, jak gdyby grzęznąc w bagnie, boleśnie zmagały się z recesją gospodarczą. Trwało to do roku 1941, kiedy bezpośrednio przystąpiły do wojny: dopiero wtedy sytuacja gospodarcza zaczęła zmieniać się na lepsze.

Niemcy w ciągu sześciu lat zakończyły proces odbudowy gospodarczej i przygotowań do wielkiej wojny. Gdyby nie kolosalna pomoc szerokim strumieniem napływająca z zagranicy nic takiego nie mogłoby się wydarzyć. Jeśli jednak owa zagraniczna pomoc nie miała służyć rozpętaniu wojny, to czemu? Trudno znaleźć inne logiczne wyjaśnienie.

W rzeczywistości Wall Street od początku była głównym źródłem kapitałów dla nazistowskich Niemiec. Jeszcze w 1924 roku, zaraz po tym, jak wygasła niemiecka hiperinflacja, bankierzy z Wall Street zaczęli opracowywać plany dotyczące pomocy Niemcom w przygotowaniu armii do wojny. Zarówno plan Dawesa z 1924 roku, jak i plan Younga z roku 1929 służyły realizacji tego celu – zwłaszcza ten pierwszy doskonale odpowiadał planom ekonomistów ze Sztabu Generalnego armii niemieckiej (1).

Zależny od Morgana prezes General Electric, Owen Young, oraz stworzone przez Roosevelta United European Investors stanowiły najważniejszą tarczę finansową. Ten sam Owen Young doprowadził do powstania Bank for International Settlements (BIS Bank Rozrachunków Międzynarodowych), który usprawnił współpracę pomiędzy bankierami. Zgodnie z tym, co pisał znany historyk Carroll Quigley, jeden z nauczycieli Clintona, ów bank „poprzez stworzenie światowego systemu finansowego sprawuje nad światem kontrolę. Jest to kontrola małej grupki ludzi, którzy mają dość siły, by zawładnąć systemem politycznym i gospodarczym świata (2).

W latach 1924-1931, wykorzystując dwa powyższe plany (Dawesa i Younga), Wall Street łącznie dostarczyła Niemcom kredytów na sumę 138 miliardów marek W tym samym czasie Niemcy łącznie tytułem reparacji wojennych wypłaciły 86 miliardów marek Wychodzi więc na to, że „na czysto” Niemcy otrzymały z Ameryki gigantyczny kapitał wysokości 52 miliardów marek, dzięki czemu niemiecki przemysł zbrojeniowy zaczął się intensywnie rozwijać. Znacznie wcześniej, już w 1919 roku, brytyjski premier Lloyd George, odnosząc się do Traktatu Wersalskiego, trafnie przewidywał, że Niemcy nie będą zdolne do udźwignięcia tak dużej sumy reparacji wojennych, co w ostatecznej fazie doprowadzi kraj ten albo do odmowy spłat, albo do wojny. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że zrealizowane zostały oba te rozwiązania.

Nie dziwne, że widząc nowoczesne fabryki zbrojeniowe nazistowskich Niemiec, a następnie przyglądając się zardzewiałym amerykańskim halom produkcyjnym, kongresman MacFadden gorzko i zawzięcie atakował Wall Street i Rezerwę Federalną za jej pomoc finansową dla niemieckiej machiny wojennej, na którą środki pochodziły z pieniędzy płaconych przez amerykańskich podatników.

Panie przewodniczący, w przypadku gdy niemiecka firma Nobel Dynamite sprzedaje materiały wybuchowe armii japońskiej, która wykorzystuje je w wojnie w Mandżurii lub na innym terenie, może ona rozliczać rachunki dłużne za sprzedaż w dolarach amerykańskich, następnie przesłać je na wolny rynek dyskontowy w Nowym Jorku.

Rezerwa Federalna przeprowadzi dyskonotowanie owych rachunków dłużnych i pod ich zabezpieczenie dokona emisji nowych banknotów dolarowych. W rzeczywistości, Rezerwa Federalna udziela pomocy niemieckiej firmie produkującej materiały wybuchowe, wprowadzając jej rezerwy do amerykańskiego systemu bankowego. Skoro to wszystko ma miejsce, to w jakim celu wysyłamy naszego przedstawiciela na konferencję w Genewie dotyczącą rozbrojenia [niemieckiej] armii? Czyż rada nadzorcza Rezerwy Federalnej i banki Rezerwy nie pozwalają faktycznie naszemu rządowi dokonywać zwrotu japońskiej armii długów zaciągniętych przez niemieckie fabryki zbrojeniowe (3)?

Poza nowojorskim rynkiem dyskonotowym dla kwitów dłużnych, japoński i niemiecki przemysł zbrojeniowy otrzymywał nisko oprocentowane, krótkoterminowe kredyty. Ponadto Rezerwa Federalna bezpośrednio transportowała rezerwy złota do Niemiec. Gigantyczna kwota pieniędzy należących do amerykańskich depozytariuszy została wysłana do Niemiec bez pobrania jakiegokolwiek zabezpieczenia. Zarząd Rezerwy Federalnej i jej Banki zwyczajnie wypuszczają do obiegu amerykańską walutę w oparciu o rachunki dłużne niemieckich handlowców.

Warty kilka miliardów dolarów kapitał został wchłonięty przez niemiecką gospodarkę, ów proces jest wciąż kontynuowany. Tanie, niemieckie rachunki dłużne są tutaj [Nowy Jork] wyceniane i prolongowane, pod zastaw idzie reputacja amerykańskiego rządu, a koszty płaci amerykański naród. Rezerwa Federalna wysłała do Niemiec 27 kwietnia 1932 roku transport złota, należącącego do narodu amerykańskiego, o wartości 750 tysięcy dolarów. Po tygodniu kolejny transport warty 300 tysięcy dolarów został wysłany do Niemiec w identyczny sposób. W połowie maja złoto o wartości ponad 12 milionów dolarów zostało przez Rezerwę Federalną wysłane do Niemiec. Praktycznie raz na tydzień wyrusza w rejs statek ze złotem do Niemiec. Panie przewodniczący, ufam że amerykańscy depozytariusze, właściciele kont w amerykańskich bankach mają prawo wiedzieć, w jakim celu Rezerwa Federalna wykorzystuje ich pieniądze (4).

Poza uzyskaną pomocą kapitałową ? Wall Street, sporą rolę odegrały reformy Hitlera w systemie finansowym, wśród nich zaś najważniejszym punktem było odebranie z rąk niemieckiego prywatnego banku centralnego prawa do emisji pieniądza. Po likwidacji mało skutecznego i drogiego systemu emisji waluty pod zabezpieczenie długu rządowego (obligacji), niemiecka gospodarka niczym pocisk rakietowy poszybowała w górę. Stopa bezrobocia w Niemczech, która w 1933 roku wynosiła ponad 30 procent, zniknęła, a w 1938 roku Niemcy zanotowały poważny brak rąk do pracy.

Wielka pomoc dla Niemiec ze strony amerykańskich firm w sferze technologii i finansów nie jest już żadną tajemnicą. Była ona później wyjaśniana przez historyków w kategoriach „przypadek oraz krótkowzroczność”. W istocie „przypadek oraz krótkowzroczność” ogromnie wzmocniły i ulepszyły zdolności niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

W 1934 roku niemiecka wydajność w produkcji paliw wynosiła 300 tysięcy ton paliw naturalnych oraz 800 tysięcy ton benzyny syntetycznej (paliwo uzyskane z przeróbki węgla), cała reszta była uzależniona od importu. Gdy Standard Oil sprzedał Niemcom patent na uwodornianie ropy naftowej, aż do roku 1944, Niemcy były w stanie produkować zaskakującą ilość 5,5 miliona ton benzyny syntetycznej oraz milion ton paliw naturalnych.

Mimo że niemiecki wojskowy departament planowania wymagał od przemysłu instalacji nowoczesnych Unii produkcyjnych w celu intensywnego zwiększenia produkcji, to niemieccy eksperci do spraw wojskowych i gospodarczych, podobnie jak przemysł, wciąż nie byli w stanie do końca zrozumieć problemu produkcji przemysłowej na wielką skalę. Działo się tak do momentu, gdy dwaj główni, amerykańscy producenci samochodów weszli na rynek europejski, otwierając fabryki nowego typu w
Niemczech. Dopiero wtedy przed ekspertami otworzyły się nowe perspektywy. Niemieccy inżynierowie zostali wysłani do Detroit w celu opanowania techniki produkcji modułów oraz zasad działania linii produkcyjnych. W Detroit nie tylko zwiedzali hale fabryczne, gdzie produkowano samoloty, ale również otrzymali pozwolenia na wizyty w innych, ważnych instalacjach militarnych. Dzięki temu niemieccy eksperci nauczyli się wielu technologii, by ostatecznie wykorzystać je w konflikcie z Ameryką (5).

Wśród amerykańskich firm, które utrzymywały bliską i poufną współpracę z niemieckim przemysłem zbrojeniowym znajdowały się między innymi General Electric, Ford, DuPont. Wszystkie one należały do Banku Morgana, Chase Bank Rockefellera lub Manhattan Bank Warburga.

Droga wojna i tani pieniądz

Winston Churchill powiedział kiedyś: „Rozpoczęcie wojny jest znacznie trudniejsze niż jej zakończenie”. Po krótkim namyśle miał uznać, że odbiega to od potocznego rozumienia. Ale po bardziej szczegółowej analizie dochodzimy do wniosku o słuszności tego poglądu. Zakończenie wojny często wymaga jedynie tego, aby tajni przedstawiciele dwóch walczących stron usiedli wspólnie do stołu pertraktacji. Przedmiotem ich rozmów mogą być tylko warunki zakończenia konfliktu. Tak więc, niezależnie od tego czy trochę stracą, czy też zyskają, zawsze jest możliwość dogadania się.

Rozpoczęcie wojny jest znacznie bardziej skomplikowane. Samo tylko pozyskanie społecznego poparcia w demokratycznym społeczeństwie jest sprawą wymagającą ogromnych wysiłków. Ten element doprowadzał międzynarodowych bankierów do wściekłości. Było dokładnie tak, jak wskazywał Merton: „w ich oczach wojna i pokój nie istnieją, nie ma haseł, nie ma propagandy, nie ma też poświęcenia i chwały. Oni ignorują wszystkie te wprawiające ludzi w podniecenie rzeczy”. To samo twierdził Napoleon: „Pieniądz nie ma ojczyzny: finansiści nie wiedzą, czym jest cnota i miłość ojczyzny, ich jedynym celem jest osiąganie zysków”.

Naród amerykański, padający ofiarą grabieży ze strony bankierów z Wall Street, po doświadczeniach I wojny światowej oraz Wielkiego Kryzysu 1929 roku, nie był na tyle łatwowierny, aby ponownie dać się oszukać. Nikt nie życzył sobie, by jego synowie, jako mięso armatnie bankierów, wyruszali walczyć na kolejnej wojnie w Europie. Dlatego też w kraju panowała powszechna atmosfera izolacjonizmu, wywołująca niepokój kręgów finansowych.

W 1935 roku specjalna komisja pod przywództwem kongresmana Gerlada Nyea opublikowała obszerny, liczący tysiąc czterysta stron raport, w którym szczegółowo ukazywała wszystkie tajemnice związane z przystąpieniem USA do I wojny światowej. Wśród nich omówione były wszystkie nielegalne i niejawne działania banków oraz producentów wojny, które miały miejsce na początku konfliktu. Równocześnie w pamięci żywe pozostawało przesłuchanie Morgana przed komisją Kongresu w sprawie licznych, związanych z krachem giełdowym w 1929 roku, skandali na Wall Street. To wszystko powodowało, że nastroje antywojenne w Ameryce były bardzo powszechne i silne. W tym czasie bestsellerem była książka Waltera Millisa, Road to War: America 1914-1917 (Droga do Wojny. Ameryka 1914-1917), która jeszcze mocniej podsyciła społeczną dyskusję dotyczącą przystępowania do wojny. W tej atmosferze, w latach 1935-1937 w Stanach Zjednoczonych przegłosowano trzy akty prawne potwierdzające ich neutralność, surowo wzbraniające Ameryce ponownego „wrobienia się” i stania się jedną ze stron globalnego konfliktu.

Jeśli chodzi o sferę gospodarki, Nowy Ład Roosevelta trwał już od pięciu lat, jednak mimo to amerykańska gospodarka wciąż wyglądała fatalnie, stopa bezrobocia utrzymywała się na wysokim poziomie ponad 17 procent. W roku 1938 Ameryka ponownie pogrążyła się w ostrej recesji. Bankierzy i Roosevelt byli przekonani, że jedynie polityka wielkiego deficytu budżetowego i szalonej emisji taniego pieniądza, którą promował Keynes, może uratować gospodarkę. Wszelako polityka ta
może skutecznie zadziałać jedynie w sytuacji wielkiej, światowej wojny.

Po likwidacji standardu złota w 1933 roku wszystkie przeszkody stojące na drodze do wojny zostały usunięte. Wszystko było przygotowane – brakowało jedynie pretekstu. Profesor Uniwersytetu w Georgetown, Charles C. Tansill, twierdzi, że wojna przeciw Japonii stała się elementem planu politycznego bardzo wcześnie, gdyż już w 1933 roku, jeszcze przed przejęciem władzyprzez Roosevelta. W 1932 roku, amerykańska marynarka wojenna potwierdziła możliwość niszczycielskiego ataku na flotę Pacyfiku z odległości 60 mil morskich od Pearl Harbour. Amerykańskie służby wywiadowcze w sierpniu 1940 roku złamały używany przez japońską armię szyfr, dzięki czemu mogły bardzo wcześnie przechwytywać japońską korespondencję wojskową. Zbudowane przez Amerykanów maszyny deszyfrujące wysłano do wszystkich baz. Jedynym miejscem, o którym „zapomniano”, był Pearl Harbour, największa amerykańska baza morska na Pacyfiku. Wielu historyków jest przekonanych, że Roosevelt wiedział o nadchodzącym, ukrytym ataku japońskiej floty na Pearl Harbour.

13 stycznia 1943 roku, Roosevelt i Churchill na konferencji w Casablance wydali wspólną deklarację, domagając się od Niemiec bezwarunkowej kapitulacji.

Deklaracja z Casablanki wprowadziła siatkę antyhitlerowskich konspiratorów, zwolenników zawarcia pokoju z aliantami, w wielką konsternację. Już w sierpniu 1942 Niemcy zaproponowały aliantom pokój, zgadzając się na powrót do granic sprzed 1 września 1939 roku, tak by zakończyć wojnę, w której były z góry skazane na klęskę (6). Siły wewnątrz Niemiec, przygotowujące plan zbrojnego przewrotu i obalenia władzy Adolfa Hitlera oraz partii nazistowskiej, były gotowe. Niestety, deklaracja Roosevelta miała negatywny wydźwięk, znacznie osłabiając wewnętrzną opozycję w Rzeszy.

Kissinger, próbując wyjaśnić motywy kierujące Rooseveltem w momencie ogłaszania deklaracji z Casablanki, pisze: „Roosevelt zaproponował tę politykę z kilku powodów. Obawiał się, że dyskusja nad warunkami pokoju z Niemcami może doprowadzić do podziałów, a chciał, by cała energia aliantów skoncentrowana została na sprawie wygrania wojny. Pragnął także upewnić Stalina w czasie śmiertelnych zmagań bitwy stalingradzkiej, że nie będzie odrębnego pokoju. Nade wszystko jednak nie chciał dopuścić do powtórzenia się sytuacji, w której Niemcy po jakimś czasie ponownie wystąpiłyby z rewizjonistycznymi pretensjami, głosząc, że zostały niespełnionymi obietnicami podstępnie skłonione do zakończenia wojny (7)”. (8)

To, co mówi Kissinger, ma sens, ale najistotniejszy jest fakt, że okrutna i kosztowna wojna została przedłużona o ponad dwa lata, podczas których niezliczona liczba ludzi i nieoszacowany majątek zostały obrócone w popiół. Wśród ofiar wojny znalazło się między innymi około sześciu milionów Żydów. Gdyby wojna zakończyła się w 1943 roku, spora ich część miałaby dużą szansę na przetrwanie. Zresztą nawet w przypadku warunkowej umowy o kapitulacji Niemiec, alianci posiadaliby prawo do dyktowania warunków. Jednakże dopiero co rozgrzani międzynarodowi bankierzy nie mogli odpuścić tak wybornej okazji do zarobienia gigantycznych pieniędzy. Ogień wojny zgasł dopiero w sierpniu 1945 roku, a w trakcie tego okresu dług Ameryki z 16 miliardów dolarów w 1930 roku gwałtownie poszybował w górę, osiągając zawrotną sumę 269 miliardów w 1946 roku. Keynesowska polityka deficytu budżetowego i taniego pieniądza ostatecznie uzyskała „certyfikat” w dymie armatnim II wojny. Dzięki niej bankierzy ponownie pomnożyli swój majątek…

(1) Zeznanie przed Senatem USA, komisja do spraw wojskowych, 1946.
(2) Carroll Quigley, Tragedy and Hope: A History ofThe World In Our time, New York 1966, s. 308.
(3) Congressional Record, 1932. s. 1259-1296.
(4) Ibid.
(5) Sutton, Wall Street and FDR, rozdz. 1.
(6) Walter Schellenberg, Tne Schellenberg Memoirs, London 1956.
(7) Kissinger, Dyplomacja, s. 440-441.
(8) // od opracowującego tekst – bardziej prawdopodobne jest, że Roosevelt pilnował interesów Rezerwy Federalnej i Wall Street – wojna musiała trwać jak najdłużej bo wtedy generowała dochody bankowcom. Takie podejście zgodne byłoby ze stanowiskiem Churchill’a który twierdził że II WŚ to walka z niemiecką gospodarką a nie z nazistami. Poza tym zbyt krótka wojna nie osłabiłaby na tyle Wielkiej Brytanii żeby rozpadło się Imperium Brytyjskie (a taki cel II WŚ stawiali sobie Amerykanie).
materiał opracowano w oparciu o: Hongbing, Song – Wojna o pieniądz

—————————

Lekcje z rzeczywistości – lekcja 4: Morgan, Rothschild, Rockefeller, Warburg i Hitler, S.A. (cz.1)
https://dymilustra.wordpress.com/2015/04/28/lekcje-z-rzeczywistosci-lekcja-4-morgan-rothschild-rockefeller-warburg-i-hitler-s-a/

Lekcje z rzeczywistości – lekcja 4: Morgan, Rothschild, Rockefeller, Warburg i Hitler, S.A. (cz.2)
https://dymilustra.wordpress.com/2015/04/29/lekcje-z-rzeczywistosci-lekcja-4-morgan-rothschild-rockefeller-warburg-i-hitler-s-a-cz-2/

Reklamy