Tagi

23.04.2015
„Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” – Spotkanie z Wojciechem Sumlińskim Warszawska promocja książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” 22 kwietnia w Katolickim Centrum Kultury „Dobre Miejsce” przy ul. Dewajtis 3, o godzinie 18.

Spotkanie z autorem poprowadzili Magdalena Uchaniuk i Krzysztof Skowroński.

22.04.2015
Wojciech Sumliński – Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego – Sheffield U.K. 18.04.2015

13.04.2015
Brudne interesy Komorowskiego? Przegląd Tygodnia w Klubie Ronina (Janecki, Makowski, Płużański)
O obchodach piątej rocznicy Smoleńska, kampanii wyborczej, podejrzanych interesach Bronisława Komorowskiego w Klubie Ronina. Przegląd Tygodnia poprowadził Stanisław Janecki, a towarzyszyli mu Ryszard Makowski i TadeuszPłużański. 13.04.2015

12.04.2015
Wojciech Sumliński o Komorowskim, WSI i fundacji Pro Civili – 11.04.2015 Białystok
https://www.facebook.com/IndependentVideoPress
Spotkanie zorganizowane przez Kongres Nowej Prawicy Białystok. Wojciech Sumliński o Bronisławie Komorowskim, WSI i fundacji Pro Civili – 11.04.2015 Białystok.

Zdjęcia, montaż: Oskar Wądołowski
© Independent Video Press 2015

15.03.2015
Komorowski i służby specjalne PRL-u

02.02.2015
Kilkuset morderców rządzi Polską – wywiad z W. Sumlińskim w NY
Wszyscy ludzie Prezydenta

„Nie musisz latać (na akcje bombardowania), jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać dowodzisz, że nie jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć brać udział w niebezpiecznych akcjach”. Trudno uciec od smutnej refleksji, że ta krótka wykładnia powieści Josepha Hellera pt. „Paragraf 22” idealnie pasuje do zeznań sądowych składanych przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, w których kluczem do ich zrozumienia jest absurd. Teoretycznie można bowiem udowadniać – może ktoś bardzo naiwny – że prezydent Komorowski naprawdę niczego nie pamiętał i nawet naprawdę wierzył w to, co mówił, gdy już sobie o czymś przypomniał, tak jak teoretycznie można udowadniać, że słoń może wisieć nad przepaścią przywiązany za ogon do stokrotki, szkopuł jednak w tym, że tak jak tej ostatniej sztuki nie da się tego przeprowadzić w praktyce, tak nie da się ze sobą pogodzić sprzeczności i zwyczajnych kłamstw. By to jednak przystępniej wyjaśnić, warto choćby w telegraficznym skrócie przybliżyć clou „afery marszałkowej”.
Cała historia rozpoczęła się pod koniec 2006 roku, gdy było już wiadomo, że pułkownik WSI, Leszek Tobiasz, nie zostanie pozytywnie zweryfikowany przez Komisję Weryfikacyjną WSI i gdy postępowania karne prowadzone przeciwko niemu w kilku sprawach (od podejrzenia o szpiegostwo po fałszywe oskarżanie innych oficerów o przestępstwa, których ci nigdy nie popełnili) przez prokuraturę wojskową wchodziły w decydującą fazę. Jak wykazały dotychczasowe rozprawy sądowe, to właśnie w tamtym czasie pułkownik Leszek Tobiasz – trudno o mniejszą wiarygodność, niż miał ten specjalista od kombinacji operacyjnych, który zajmował się m.in. inwigilacją Kościoła Katolickiego, czy szantażowaniem księdza biskupa Juliusza Poetza, a nadto był przestępca skazanym prawomocnym wyrokiem sądowym – rozpoczął budowę pajęczej sieci, której celem było odebranie wiarygodności Komisji Weryfikacyjnej WSI. Rozpoczął jej budowę od szantażu Mariana Cypla, byłego rezydenta PRL – owskiego wywiadu w Wiedniu, a zarazem dobrego znajomego kilku biskupów, m.in. Antoniego Pacyfika Dydycza i Sławoja Leszka Głodzia. Metodami nacisków i szantażu Leszek Tobiasz domagał się od Mariana Cypla, by ten przedstawił go w/w biskupom, jako człowieka godnego najwyższego zaufania i by ci następnie w ten sam sposób przedstawili go Antoniemu Macierewiczowi. Wszystko po to, by pozyskać zaufanie Antoniego Macierewicza i z tej perspektywy – skompromitować go. Realizacja planu zakończyła się niepowodzeniem, bo Marian Cypel – po konsultacjach z rzeczonymi biskupami – Leszkowi Tobiaszowi odmówił, ale to nie zniechęciło pułkownika, który tylko sobie znanymi sposobami dotarł jednak do Antoniego Macierewicza i rozmowę z nim oczywiście nagrał. Równolegle dotarł też do Leszka Pietrzaka z Komisji Weryfikacyjnej WSI obiecując mu dostarczenie szeregu ważnych informacji odziałalności WSI – i również te rozmowy nagrał. Równolegle, w grudniu 2006 roku, niżej podpisany z ekipą TVP realizującą program śledczy pt. „30 minut” dotarł do marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, by na rzecz programu ukazującego WSI, jako organizację quasi przestępczą, przeprowadzić rozmowę o tajemniczej Fundacji „Pro Civili.
Marszałek przerywa jednak rozmowę natychmiast po tym, gdy padają pytania o jego związki z przestępczą Fundacją założoną przez oficerów WSI. Czy w tamtym czasie doszło do kontaktów i ustaleń na styku marszałka Komorowskiego i pułkownika Tobiasza? Wiele przemawia za tym, że tak właśnie było. W tamtym tez czasie do gry wchodzi pułkownik Aleksander L., znajomy Bronisława Komorowskiego i kolega Leszka Tobiasza.
Aleksander L. – jak pokaże czas – ma do odegrania najtrudniejszą rolę – konia trojańskiego, który ma wykazać, że w Komisji Weryfikacyjnej WSI panowała korupcja, zaś na czele tej rzekomo skorumpowanej instytucji stał człowiek powiązany z rosyjskim wywiadem. Z jednej zatem strony pułkownik Aleksander L. prowadzi rozmowy z Leszkiem Tobiaszem (które Tobiasz nagrywa), w których jest mowa o korupcji w Komisji

autor: Wojciech Sumliński
Dziennikarz, publicysta. Napisał książkę „Z mocy bezprawia”.

// płk. Aleksander L. – płk. Aleksander Lichocki
http://michalrachon.blogspot.com/2014/12/teczka-pukownika-aleksandra-lichockiego.html


—————————-

18.03.2012
Andrzej Lepper – TEGO JESZCZE NIE SŁYSZAŁEŚ – historia prawdziwa…
Czy to przypadek że go już nie ma? Jedyny, który nie bal sie mówić wprost całej prawdy. Posłuchajcie – jest to CAŁY MATERIAŁ dotąd NIGDZIE niepublikowany w internecie…

25.11.2014
Andrzej Lepper wskazuje na swojego mordercę nagrania kilka dni przed śmiercią medium

30.04.2012
Śmierć Leppera – nowe fakty
Andrzej Lepper mówił: „Jeżeli te dokumenty wpadną w niepowołane ręce, to moje życie będzie w niebezpieczeństwie” Te dokumenty wpadły w niepowołane ręce. Kim był adwokat, któremu Andrzej Lepper powierzył niebezpieczne dokumenty? Opowiada dziennikarz śledczy – Wojciech Sumliński.

Cały wykład (m.in. o tym jak Komorowski uniknął stawienia się w sądzie, o ukrywanych aferach gospodarczych i o tym co byli esbecy trzymają w szafach): http://www.youtube.com/watch?v=iOJg7SZi0yY

—————————-

2009
Komorowski z Tuskiem, już w 2009 r. planowali sprzedaż polskich lasów. Depesze Wikileaks

„Premier Tusk jest zdeterminowany, by zmusić niepokornych ministrów, zwłaszcza rolnictwa i ochrony środowiska, by dołożyli się do rekompensat [za mienie odebrane dekretem Bieruta], sprzedając państwowe nieruchomości, w tym lasy”. Takie obietnice – według treści amerykańskich depesz, ujawnionych przez Wikileaks – miał już w styczniu 2009 r. składać Bronisław Komorowski. Ówczesny marszałek pieniądze z lasów państwowych określał jako „extra” środki.

12 lutego 2014 r. prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o lasach. Przyjęta w błyskawicznym tempie nowelizacja ustawy o lasach zakłada, że w 2014 i 2015 r. Lasy Państwowe odprowadzą do budżetu państwa łącznie 1,6 mld zł, a od 2016 r. mają oddawać do budżetu 2 proc. wartości sprzedaży drewna, tj. ok. 100-150 mln zł.

Jak wynika z ujawnionej przez WikiLeaks tajnej notatki ambasadora USA w Polsce, Victora Ashe’a – polski premier i marszałek Sejmu planowali sprzedać wartościowe nieruchomości, należące do Skarbu Państwa oraz Lasy Państwowe, co najmniej już w styczniu 2009 r. Temat ustawy reprywatyzacyjnej poruszany był na spotkaniu Komorowskiego z Ashem również w październiku 2008 r.

Reklamy