Tagi

, ,

13.05.2015

// Aby w jakikolwiek sposób odnieść się do kwestii rosyjsko-polskich należałoby najpierw dookreślić stosunek Rosji do Polski.

Kiedy jeden z przyjaciół znanego rosyjskiego historyka Andrieja Fursowa wrócił z Polski ten spytał się go jak tam w Polsce. A w odpowiedzi usłyszał – tak jak być powinno. Wszyscy wiemy jak w Polsce jest więc mamy bezpośrednie odniesienie do rosyjskiego puntu widzenia – jak powinno być w Polsce z punktu widzenia rosyjskiej racji stanu.

Rosja nie jest zainteresowana jakimkolwiek zrównoważonym dwustronnym partnerstwem z Polską. Znajdujemy się na obrzeżach rosyjskiego imperium, możemy sobie żyć, nawet zaopatrywać rynek wewnętrzny Rosji, bylebyśmy nie starali się stwarzać jakiegokolwiek kłopotliwego zagrożenia. Kłopotliwego czyli takiego któremu trzeba by poświęcić nieco czasu odrywając uwagę od ważniejszych, geopolitycznych i geostrategicznych spraw.

Taka sytuacja ma swoje „plusy dodatnie i plusy ujemne” :). Ujemne bo pokazuje polskim „elitom” politycznym ich miejsce w szeregu. Dodatnie, bo mamy czas na pracę u podstaw, rozwój intelektualny i gospodarczy kraju. Kwestia czy ktokolwiek dostrzeże i racjonalnie wykorzysta te szanse.

Znajomość realiów tej sytuacji może pomóc nam w zrozumieniu zachowania polskojęzycznych „elit” politycznych. Brak akceptacji i łaskawego zainteresowania ze strony rosyjskiego „dworu” skutkuje ciągotami w stronę struktur unijnych czy ichnich zamorskich. Nie jest ważne gdzie, byleby tylko się pokazać w świetle jupiterów i mieć swoje chwile w mediach. To chyba takie szukanie rekompensaty za niską samoocenę …

I tak krążymy wokół kogokolwiek silniejszego kto zechciałby łaskawie nas przygarnąć. Nasz zysk że możemy się dowartościować jak ta mrówka w dowcipie ze słoniem: Idą mrówka ze słoniem przez most i mrówka mówi: ale tupiemy…

Taki opis sytuacji może równie dobrze pasować do Ukrainy. Takie same zachowania i u nas i u nich, taki sam garnitur „polityków” uwieszonych u cudzej klamki, takie same ciągoty….

DiL

—————————–

Powinniśmy też przyjąć do wiadomości (tak, „przyjąć do wiadomości” a nie „zrozumieć”) stosunek Rosjan do własnego państwa i do jego przeszłości.

Rosjanie postrzegają Rosję jako okrążonego przez wrogów hegemona, spadkobiercę świetności Imperium, fakt że z jego urokami ale i nowymi bolączkami. Także w wymiarze politycznym. Dlatego też postać np. Stalina postrzegana jest w wymiarze bardziej imperialno-politycznym niż krwawego dyktatora. Stalin działał tak jak działał ale budował siłę Rosji (wtedy ZSRR) a żeby móc to robić skutecznie musiał działać tak jak polityk. I choć tak jak wielu polityków ma unurzane ręce, to docenia się przede wszystkim jego skuteczność (a wśród osób wtajemniczonych – także wpływ na ówczesną geopolitykę czyli np. powstrzymanie globalizacji).

Jeżeli z tej perspektywy (i z uwzględnieniem tego co napisałem na wstępie) spojrzymy na stosunki rosyjsko-polskie to wyraźnie widać że nigdy szala nie będzie wyrównana, polityka rosyjska zawsze da pierwszeństwo rosyjskiej racji stanu a jeśli, w jakiejś sytuacji, Moskwa łaskawiej spojrzy na Polskę czy „wyciągnie” do „naszych” polityków rękę będzie się to działo wyłącznie ze względu na ich partykularne interesy.

Mimo takiej realpolitik, jako Polska możemy bardzo skutecznie korzystać z sąsiedztwa takiego hegemona. Jego rozwój daje wiele możliwości na współpracę czy kooperację, na odnowę gospodarczą kraju. Czy pachnie to powrotem do realiów Układu Warszawskiego czy raczej może RWPG?

To już przyszłość nam pokaże….

PS. Dla zadufanych i twardogłowych mała dygresja.
Otóż, wbrew powszechno-medialnej obiegowej opinii o globalnym ociepleniu Rosja powoli szykuje się już do nadchodzącej małej epoki lodowcowej (tak, spytajcie się posła czy senatora który reprezentuje wasz okręg wyborczy co nasz rząd robi w tym względzie). Dodatkowo czeka nas wiele zmian klimatycznych związanych np. z reorientacją biegunów Ziemi czy z postępującym zanikaniem Golfsztromu (wpływ na klimat w USA i w Europie). Według naukowców te drastyczne zmiany klimatyczne dotkną całej Ziemi … poza jednym terenem. Są to centralne rejony Azji, leżące dziś na terenie Rosji.

(Podobno opracowywane są już plany przesiedlenia ludności Europy z rejonu basenu atlantyckiego właśnie na ten teren.)

Czy nie byłoby rozsądniej, jako „partner”-kooperant Imperium uzyskać tam miejsce na ew. przesiedlenie własnej populacji?

Tylko kogo z „naszych polityków” stać na tak dalekosiężne plany…. (przewidywane przesilenie nadchodzącej epoki lodowcowej to okolice 2060 roku, pierwsze poważne mrozy to 2030)

————-
// poniższe wpisy oczywiście do przemyśleń i jako bodziec do zgłębiania tematu na własną rękę 🙂

The NOAA winter temperature trend line for the US in the past 20 years shows more than two degrees Fahrenheit of cooling in U.S. winter temperatures since 1995.

Przy wciąż nasilonej w mediach propagandzie tak zwanego globalnego ocieplenia, umyka wszystkim zupełnie, że coraz więcej ekspertów ostrzega, iż należy się raczej spodziewać ochłodzenia i to na skalę małej epoki lodowcowej. Taka jest też konkluzja Raportu o stanie światowego klimatu opracowanego przez niezależny instytut badawczy w Orlando w USA.
Raport, Global Climate Status Report (GCSR), opublikowała już w grudniu ubiegłego roku, organizacja pozarządowa Space and Science Research Corporation (SSRC). Wynika z niego, że nadciągają poważne zmiany na Ziemi. Eksperci sugerują, że czeka nas długotrwała zmiana klimatu i nie grozi nam bynajmniej mityczne ocieplenie, a wręcz przeciwnie, radykalne ochłodzenie.
Specjaliści zwracają uwagę zwłaszcza na rosnącą aktywność wulkaniczną i mizerną aktywność słoneczną. Wulkany mają decydujący wpływ na kształtowanie temperatury na Ziemi, ale w perspektywie dekady. Oznacza to, że może dojść do dużej erupcji takiej jak wulkanu Pinatubo, która wyemituje tak duża ilość siarki do atmosfery, że globalna temperatura ulegnie obniżeniu o kilka stopni. Obserwowana ostatnio wzrastająca aktywność wulkaniczna oznacza, że do realizacji tego scenariusza jest coraz bliżej. Nic to jedna w porównaniu do permanentnego ochłodzenia jakie może nam zafundować Słońce.
http://wolnemedia.net/ekologia/wg-jednego-raportu-nadciaga-nowa-epoka-lodowcowa/

Śmiercionośny chłód
Szacuje się, że podczas Małej Epoki Lodowcowej temperatura spadła zaledwie o 1 stopień Celsjusza. To na pozór niewiele, ale jednak wystarczająco dużo, aby doprowadzić do poważnych zmian klimatycznych w Europie Północnej i Środkowej.
Najbardziej widocznym ich skutkiem było powszechne niedożywienie niemal całej ludności, wynikające ze zmniejszonych zbiorów. To z kolei prowadziło do większej podatności na choroby, które zbierały ogromne śmiertelne żniwo. Przykładem mogą być choćby liczne epidemie dziesiątkujące ludzi, jak choćby w czasie „Czarnej Śmierci” (1348 – 1351r.), kiedy to zgodnie z szacunkami zginęła blisko 1/3 mieszkańców Europy.
Jednocześnie kraje takie jak Anglia, Holandia czy Francja zaczęły rozwijać swoje floty handlowe i wojenne, szukając lepszych warunków życia i połowów na innych kontynentach. Dzięki temu rozpoczął się proces ekspansji Europy.
http://odkrywcy.pl/kat,111406,title,Nadciaga-nowa-epoka-lodowa,wid,15508981,wiadomosc.html?smg4sticaid=614db9

Rosyjscy naukowcy, którym ostatnio wtórują Japończycy, wskazują na to, że zachowanie naszej gwiazdy wskazuje, że w dłuższej perspektywie czasowej temperatura będzie się stopniowo obniżać, w wyniku występowania nietypowych okresów z mroźną aurą. Z czymś takim mieliśmy do czynienia w Europie w 2013 roku, a teraz doświadcza tego Ameryka Północna.
Wielu ekspertów zgadza się, że począwszy od 2014 roku Ziemia będzie powoli wchodzić w nową epokę lodowcową, a w następnej dekadzie będziemy żyć już w zupełnie innym świecie. Jednak należy pamiętać, że jest to tylko jedna z teorii i możliwego obrotu spraw. W tej chwili niezaprzeczalny jest tylko fakt, że zmiany klimatu rzeczywiście następują.
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-ostrzegaja-ze-nadchodzi-nowa-epoka-lodowcowa

Klimatolog z NASA ostrzega, że nadchodzi mała epoka lodowcowa
Kolejni naukowcy przychylają się do tego, że w najbliższych latach czeka nas raczej okres znacznego ochłodzenia, niż globalnego ocieplenia. Do nurtu krytyków ideologicznego podejścia do kwestii klimatu dołączają kolejni eksperci krytycznie spoglądający na oczekiwane przez polityków ocieplenie.
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/klimatolog-nasa-ostrzega-ze-nadchodzi-mala-epoka-lodowcowa

Kolejne minimum słoneczne oznacza, że czeka nas mała epoka lodowcowa
Aktywność słoneczna podlega pewnym cyklom. Niektóre z nich zdążyliśmy zaobserwować, ponieważ trwają mniej więcej po 11 lat. Te „stałe” okresy wzmożenia i osłabienia aktywności słonecznej, obserwowano wielokrotnie, ale obecnie wszystko się zmieniło. Astrofizycy sugerują, że weszliśmy w nowe minimum słoneczne, a to oznacza, że wkraczamy w małą epokę lodowcową.
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kolejne-minimum-sloneczne-oznacza-ze-czeka-nas-mala-epoka-lodowcowa

Naukowcy zgodnie przyznają, że ocieplenie nie postępuje tak gwałtownie, jak twierdziły to modele numeryczne i „pojawienie się kilku znacznie zimniejszych lat wcale nie jest niemożliwe”.
Globalne ocieplenie zatrzymało się w 1997 r.
Niedawno doszło do wycieku najnowszego raportu Międzyrządowego Panelu ONZ ds. Zmian Klimatu, w którym specjaliści twierdzą, że przepowiednie odnośnie wzrostu temperatury oraz skutków emisji dwutlenku węgla były nieprawidłowe. Nie sprawdziły się także prognozy, które przewidywały gwałtowne zmniejszenie zasięgu pokrywy lodowej na obszarze Antarktydy, która w ostatnim miesiącu osiągnęła historyczne maksimum. W szóstej części raportu ONZ, który zostanie opublikowany jeszcze we wrześniu, dowiemy się, że temperatura na Ziemi wzrasta średnio o około 0,12 st. C na dekadę w stosunku do 0,13 st. C prognozowanych przez IPCC. W dłuższym okresie to istotna różnica.
http://krolowa-superstar.blog.pl/2013/09/20/globalne-ocieplenie-i-wpadka-ipcc-nowe-fakty/

Już wiadomo, kto stoi za „zimą stulecia”. Abdusamatow: „To będzie cios dla IPCC”
http://krolowa-superstar.blog.pl/2013/09/28/juz-wiadomo-kto-stoi-za-zima-stulecia-abdusamatow-to-bedzie-cios-dla-ipcc/

Reklamy