22 maja 2015

// Dotąd wystarczało mi hasło „antysystemowy” aby odpowiednio polityka (kandydata na polityka) zaszufladkować. Pod tym sztandarem dziś występują m.inn. Braun, Korwin-Mikke, Kowalski, Kukiz, Tanajno, Wilk. I właściwie tę ich klasyfikację przyjmujemy jako pewnik. Ostatnio zdarzyło się jednak coś co każe mi zastanowić się ile w tej deklarowanej „antysystomowości” jest rzeczywiście „anty”, jak w tym naszym przysłowiowym „ile jest cukru w cukrze”.

Jaka nasza „scena” polityczna jest to każdy widzi. Pojawiła się na niej propozycja JOW za którą stoi pan Paweł Kukiz. Aktualnie urzędujący prezydent dostał na jej punkcie chyba świerzbu bo tak szybko zaczął popierać tę inicjatywę usilnie forsując wrześniowe referendum.

Jakie JOWy są to każdy, kto chce, widzi. Można poznać je po efektach ich zastosowania. Także po tym gdzie zostały wprowadzone. Statystyki udowadniają jakie zagrożenia z sobą niesie wprowadzenie tego rozwiązania.

Aby nie być ograniczonym do propozycji do której tak wiele osób ma zastrzeżenia powstała koncepcja JOP. Jej podstawowe założenia wywodzą się z ustroju XVI w. angielskich sądów. Bliżej w czasie proponowany mechanizm stosowany jest w amerykańskim sądownictwie. To instytucja ławy przysięgłych, a konkretnie  system wyłaniania ich członków.

W USA, ława przysięgłych, jako instytucja władzy sądowniczej, jest wyrazem udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Kandydatów na ławników wybiera się losowo z list zarejestrowanych wyborców, z ewidencji posiadaczy prawa jazdy i czasami z innych rejestrów obywateli. W Polsce kodeks postępowania karnego z 1928 dopuszczał działalność ławy przysięgłych w zakresie rozpoznawania spraw, za które ustawa przewidywała karę śmierci lub bezterminowe pozbawienie wolności, a najniższy wymiar kary wynosił 10 lat pozbawienia wolności oraz przestępstwach politycznych. Skoro uznano że taki system sprawdzi się przy orzekaniu o winie człowieka czemu nie miałby sprawdzić się przy stanowieniu prawa!

Zrezygnujmy z wybieranych parlamentarzystów na rzecz losowania naszych przedstawicieli w Parlamencie.

W 2011, na portalu internetowym „Salon24″, Jarosław Kaczyński napisał: „U nas natomiast jest naiwne przeświadczenie, że można stworzyć taki mechanizm oddolnie wybieranych posłów, którzy jednocześnie będą co później robili? Każdy będzie oddzielnie. I w jaki sposób taki parlament będzie funkcjonował?” A dlaczegóż nie mieliby oni działać wspólnie w wybranych tematach w dobrze pojętym wspólnym, obywatelskim, interesie? Czy koniecznie ich zaangażowanie musi być cementowane dyscypliną partyjną? Taką „dyscypliną partyjną” która wywodzi się z mroków partykularnych, partyjnych interesów, której nic jej nie łączy z realiami wspólnego, obywatelskiego dobra? Na pohybel takiej „dyscyplinie”, na pohybel interesom partyjnych wodzów, na pohybel politycznemu zniewoleniu Polski i Polaków w polskim Parlamencie!!

Czym więc są JOP? zacytuję za ich stroną Społeczność JOP

Dlaczego JOP?

Dlatego proponujemy rozwiązanie znacząco zmieniające oblicze polskiego parlamentaryzmu, umożliwiające KAŻDEMU obywatelowi wzięcie czynnego udziału w stanowieniu prawa w polskim parlamencie. Likwidujące problem partii i koterii politycznych i utrzymywania tego partyjnego bałaganu ze Skarbu Państwa, kolesi królika, sitw na stanowiskach w zarządach spółek państwowych. Zero kampanii wyborczych, śmieciowych ulotek, obietnic bez pokrycia, dewaluacji funkcji parlamentarzysty.

Polski parlamentaryzm sięgnął dna kiedy na listach wyborczych zamiast rzeczywistych reprezentantów obywateli pojawili się celebryci. Oznacza to że większe znaczenie ma blichtr i przymilanie się o głosy niż kompetencja czy zaangażowanie w lokalne sprawy reprezentowanego terenu.

Dlatego JOP stawiają na odpowiedzialność i zdrowy rozsądek parlamentarzystów. Naszymi przedstawicielami w Parlamencie zostaną ludzie tacy jak my, nasi sąsiedzi, osoby żyjące na co dzień problemami regionu. Jeśli nie posiadają stosownej wiedzy która umożliwiałaby im aktywny udział w pracach Parlamentu będą mogli korzystać z nieograniczonego wsparcia ekspertów z Parlamentarnej Izby Ekspertyz.

Co oferuje idea JOP?

Nasza propozycja to JOP czyli Jednomandatowe Okręgi Parlamentarne.
1. Podstawą polskiego parlamentaryzmu stanie się właśnie JOP, okręg terytorialny z zamieszkującymi go Obywatelami.
2. Każdy Obywatel Polski, posiadający czynne prawo parlamentarne, niekarany może wyrazić wolę ubiegania się o stanowisko parlamentarzysty. Wola wyrażona w formie pisemnej staje się podstawą wpisania Obywatela na Listę kandydatów do Parlamentu RP z terenu JOP zgodnie z miejscem zamieszkania (zameldowania) kandydata. Obywatel może wyrazić pisemnie wolę skreślenia z Listy.
3. Raz na 36 miesięcy, w styczniu, odbywa się LOSOWANIE parlamentarzysty z aktualnej Listy kandydatów do Parlamentu RP (z danego JOP). Losowanie przeprowadzane jest przez Parlamentarną Izbę Administracyjną. Powiadomiony o wyniku losowania parlamentarzysta musi potwierdzić przyjęcie funkcji w ciągu 7 dni roboczych od dnia losowania.
4. Każdy Obywatel może zostać wylosowany jedynie 1 raz w życiu. Po wylosowaniu jego dane zostają usunięte z aktywnej Listy kandydatów do Parlamentu z JOP i wpisane na listę kandydatur wykorzystanych.
5. Parlamentarzysta powoływany jest na okres 36 miesięcy licząc od początku przerwy letniej w obradach Parlamentu. Czas przerwy letniej umożliwi nowemu parlamentarzyście wdrożenie się do jego obowiązków.
6. Co 12 miesięcy, w trakcie przerwy letniej, wymieniana jest 1/3 składu osobowego Parlamentu.
7. Ustanowiona zostaje Parlamentarna Izba Ekspertyz. Zarejestrowani w niej eksperci będą przygotowywali ekspertyzy dla wszystkich Izb Parlamentu. Wszystkie ekspertyzy przygotowane dla PIE zostaną upublicznione.
8. Piastowanie stanowiska parlamentarzysty zostaje uznane za służbę publiczną.
9. Parlamentarzysta otrzymuje uposażenie miesięczne w wysokości wielokrotności minimum socjalnego (np.x2 czy x3). Uposażenie wypłacane jest w wysokości proporcjonalnej do obecności i aktywności w pracach Parlamentu.
10. Parlamentarzysta objęty jest ulgami na przejazdy i pierwszeństwem w środkach komunikacji krajowej. Likwidacji podlegają wszystkie formy immunitetu którymi dotąd objęci byli posłowie na Sejm.
11. PIA organizuje, utrzymuje i prowadzi lokalne Biuro JOP. Biuro to pełni jednocześnie funkcje lokalnego biura parlamentarzysty (dziś biuro posła).
12. Obywatele z terenu JOP mogą odwołać parlamentarzystę zgodnie z odpowiednimi procedurami.
13. Po zakończeniu sprawowania swej funkcji parlamentarzysta objęty jest przez 12 miesięcy odprawą dla parlamentarzystów w wysokości np. 2x max. wysokości zasiłku dla bezrobotnych.
14. Po zakończeniu sprawowania swej funkcji parlamentarzysta może ubiegać się o zatrudnienie w ramach Państwowej Służby Cywilnej zgodnie z odrębnymi przepisami.
15. Osobnej regulacji podlega instytucja partii politycznych. Docelowo maja one jedynie wpływ na kandydatury na stanowisko Prezydenta RP, premiera (kandydat na stanowisko, zatwierdzony przez Prezydenta) oraz członków rządu.
16. Każdy kandydat na członka rządu (ministra) będzie podlegał przesłuchaniu (i zatwierdzeniu) przed połączoną komisją Izb Parlamentu. Identyczna procedura obejmie wszystkich szefów organów administracji publicznej oraz instytucji państwowych.
17. Należałoby rozdzielić stanowisko ministra finansów realizującego bieżącą politykę fiskalną rządu (premiera) od stanowiska ministra Skarbu Państwa stojącego na straży tegoż. Minister Skarbu Państwa mógłby być (powinien być) desygnowany na to stanowisko przez jedną (obie) Izby Parlamentu i przed nią by odpowiadał. Wchodziłby w skład rządu jedynie tytularnie.
18. Podobnie należałoby rozdzielić nadzór nad armią od zapewnienia realizacji jej potrzeb.

Jeśli jeszcze, drogi czytelniku, nie zadałeś sobie tego pytania to zapewne zrobisz to prędzej czy później. Skoro idea JOP jest taka dobra to czemu nikt jej dotąd nie zastosował?
Otóż odpowiedź może być w miarę prosta – ryb nie łowi się w klarownej wodzie ale w mętnej. Klarowny system stanowienia prawa odcina partie polityczne (i wszelkiej maści cwaniaków) od procesu stanowienia prawa. Bez nacisków, bez lobbingu, bez sitw nie da rady wykreować intratnych interesów.

Wiemy już jakie są założenia JOP i dlaczego mogą być lepsze od JOW. A na pewno od systemu wyborczego aktualnie obowiązującego w Polsce. Wydawać by się mogło, że idea JOP warta jest uwagi takich „antysystemowców” jak panowie Braun, Korwin-Mikke, Kukiz… Bo do nich już zwracano się o zainteresowanie założeniami JOP i o komentarz w tej sprawie. Z jakim skutkiem? Ano…. ups.

Stąd ciut przewrotne moje pytanie, ile tak naprawdę jest „cukru w cukrze” i czy niektórym rzeczywiście leży na sercu dobro Polski i Polaków. Czy też może to tylko kolejny element z wyścigu szczurów po stołek prezydenta czy kacyka partii politycznej….

Ale jak to mówią: gadać każdy może ale „po ich uczynkach poznacie ich”. Bo nie zawsze „co w sercu to na języku”….

PS. Właśnie zaproszono pana Tanajno, choć uprzedzono go też że jest to test na „antysystemowość”. Poczekamy na efekt….

Reklamy