Technologia manipulacji społecznej – Okno Overtona

1. Uwagi ogólne

Chodzi o model inżynierii społecznej „Okno Overtona”. Model ten opracował w latach 90. Joseph P. Overton (1960-2003), były wiceprezydent amerykańskiego centrum analitycznego Mackinac Center for Public Policy.
Jego teoria opiera się na interwale idei, które mogą być w każdej chwili przyjęte przez społeczeństwo i o których w rezultacie mówią otwarcie politycy nie chcący, aby postrzegano ich jako ekstremistów.

overton_window

Idea przechodzi przez etapy:
1. Unthinkable (niedopomyślenia, zabronione);
2. Radical (radykalna; zabronione, ale z zastrzeżeniami);
3. Acceptable (akceptowalne);
4. Sensible (sensowne);
5. Popular (popularne; możliwa do przyjęcia przez społeczeństwo);
6. Policy (decyzja polityczna, legalizacja, umocnienie się w polityce państwowej).
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_09_27/Overton-jak-zaakceptowac-nieakceptowalna-idee-1461/

overton_2

overton_3

Na wykorzystaniu „Okna Overtona” oparto techniki manipulowania opinią publiczną w celu stopniowego przyjęcia przez społeczeństwo wcześniej obcych mu idei, na przykład tematów tabu. Istota tej techniki polega na tym, że pożądaną zmianę opinii dzieli się na kilka etapów, z których każdy przenosi postrzeganie idei w określone stadia, a ogólnie przyjętą normę przesuwa na ich obrzeża. Powoduje to późniejsze przesunięcie samego okna, tak aby osiągnięta pozycja znów znalazła się po środku, co umożliwia przejście do kolejnego etapu w jego granicach.
Think tanks (dosłownie: zbiornik myśli) tworzą i rozpowszechniają opinie poza granicami „Okna Overtona” w celu uczynienia społeczeństwa bardziej podatnym na różnego rodzaju idee w polityce. Gdy tego typu centrum chce wprowadzić jakąś ideę, którą opinia publiczna uważa za niedopuszczalną, to stopniowo wykorzystuje okno.

2. Przykład małżeństw homoseksualnych

overton_4

Jako przykład tego, jak można stopniowo zmienić opinię publiczną, weźmiemy małżeństwa homoseksualne. Przez wiele lat w systemie „Okna Overtona” idea małżeństw homoseksualnych znajdowała się w zakazanej strefie. Społeczeństwo nie akceptowało idei małżeństw między osobami tej samej płci. Ale media nieustanie wpływały na opinię publiczną popierając mniejszości homoseksualne. Małżeństwa homoseksualne zaczęto traktować jako zakazane, ale z zastrzeżeniami. Następnie jako dopuszczalne, a potem jako neutralne. Teraz są postrzegane jako „dopuszczalne z zastrzeżeniami”. Wkrótce, być może, będą w pełni akceptowalne.
Funkcjonowanie „Okna Overtona” zapewnia ogromna ilość specjalistów w sferze manipulacji opinią publiczną: technolodzy polityczni, naukowcy, dziennikarze, specjaliści od PR-u, celebryci, nauczyciele. Ciekawe, że takie tematy jak małżeństwa homoseksualne lub eutanazja już nie wydają się nam takie straszne. Przeszły po prostu cały proces „technologicznej” transformacji od „niedopuszczalnych” po „legalizację”.

3. Hipotetyczny model – kanibalizm

overton_kanibalizm

Rosyjski reżyser Nikita Michałkow na swoim blogu wideo Besogon.TV przedstawił schemat tego procesu na przykładzie zjawiska do tej pory nie akceptowalnego w społeczeństwie, a mianowicie kanibalizmu. Przesunięcie „Okna Overtona” w stosunku do kanibalizmu może odbywać się w następujących etapach:
Etap 0. Obecny stan. Problem jest niemożliwy do zaakceptowania. Nie jest omawiany w mediach i przez ludzi.
Etap 1. Temat zmienia się z „całkowicie nieakceptowalny” w „zakazany, ale z zastrzeżeniami”. Twierdzi się, że nie powinno być jakichkolwiek tabu, temat zaczyna być omawiany na niewielkich konferencji, gdzie wypowiadają się szanowani naukowcy podczas debat „naukowych”. Równolegle z pseudonaukową dyskusją powstaje „Związek Radykalnych Kanibali”, ich oświadczenia od czasu do czasu cytują media. Problem już nie należy do sfery tabu i przechodzi w krąg tematów omawianych w przestrzeni medialnej. Wynik: nieakceptowalny temat został wprowadzony do obiegu, tabu uległo desakralizacji, doszło do likwidacji jednoznaczności problemu i jego gradacji.
Etap 2. Temat kanibalizmu przechodzi od „radykalnego” do akceptowanego. Nadal cytowani są naukowcy i tworzone są eleganckie terminy: nie ma już kanibalizmu, ale jest np. „antropofilia”. Z danego „terminu” można tworzyć pochodne, powiedzmy, „antropofil”. Ma to na celu oddzielenie w świadomości społecznej formy słowa od jego znaczenia. Jednocześnie dla wzmocnienia tworzony jest historyczny precedens, prawdziwy lub wymyślony. Podstawowy cel: częściowe ograniczenie wykluczenia ze sfery prawa „antropofilii”, przynajmniej w danym momencie historycznym.
Etap 3. „Okno Overtona” przesuwa się, przenosząc temat z „akceptowalnego” w „świadome/racjonalne”, co argumentuje się „biologiczną koniecznością”. Twierdzi się, że potrzeba spożywania mięsa ludzkiego może być związana z genetycznymi predyspozycjami. W przypadku głodu, „niemożliwych do pokonania okoliczności”, człowiek powinien mieć prawo wyboru. Nie należy ukrywać informacji, aby każdy mógł wybrać między „antropofilią” a „antropofobią”.
Etap 4. „Od sensownego do popularnego” (społecznie akceptowalnego). Toczy się polemika nie tylko na przykładzie postaci historycznych lub mitycznych, ale i współczesnych. Antropofilia zaczyna być masowo omawiana w wiadomościach, talk show, kinie, muzyce pop, teledyskach. Jednym ze sposobów popularyzacji jest chwyt „rozejrzyj się w koło!”. Czy nie wiedzieliście, że jeden znany kompozytor jest antropofilem?
Etap 5. „Od społecznej akceptacji do legalizacji”. Temat pojawia się w aktualnych wiadomościach, automatycznie przejmują go media, show biznes i… nabiera politycznego znaczenia. Na tym etapie w celu usprawiedliwienia legalizacji wykorzystuje się „humanizację” adeptów ludożerstwa. Podobno są to „twórczy ludzie”, ofiary niewłaściwego wychowania i „kim jesteśmy, aby ich osądzać?”.
Etap 6. Ludożerstwo z „popularnego tematu” przechodzi do sfery „legalizacji, czyli umocnienia się w polityce państwowej”. Powstaje baza prawna, pojawiają się lobbujące grupy, publikowane są badania socjologiczne, w których popierani są zwolennicy legalizacji kanibalizmu. Pojawia się nowy dogmat: „Nie powinno się zakazywać antropofilii”. Zatwierdza się ustawę, problem dociera do szkół i przedszkoli, i nowe pokolenie już nie wie, że można myśleć inaczej.
Na razie przykład przytoczony przez reżysera Nikitę Michałkowa ma jedynie charakter hipotetyczny. Jednak wiele współczesnych idei wiele lat temu uważano za niemożliwe do przyjęcia. Ale stały się akceptowalne zarówno przez prawo, jak i w oczach społeczeństwa. Czy nie doszło do tego dokładnie tak, jak opisano powyżej?

http://polish.ruvr.ru/2014_09_27/Overton-jak-zaakceptowac-nieakceptowalna-idee-1461/

4. Przykład – narkotyki miękkie ..

overton_jointy

Inny przykład .. W XIX w. w większości krajów świata narkotyki były potępianym, ale w gruncie rzeczy legalnym środkiem, używanym tak w celach medycznych jak i relaksu, następnie — na skutek działań różnego rodzaju ruchów abstynenckich — okno Overtona przesunęło się w stronę społecznej akceptacji całkowitego ich zakazu, zaś pomysł legalizacji nawet miękkich narkotyków (marihuany) stał się na długie lata tematem tabu, jednak w latach 60. ubiegłego wieku ruch hippisów przesunął okno Overtona z powrotem w stronę poglądu, iż palenie „trawy” jest co prawda radykalną, ale akceptowalną formą relaksu, zaś pomysł legalizacji narkotyków stał się pomysłem radykalnym, ale możliwym do zaakceptowania przynajmniej jako temat do dyskusji społecznej, w późniejszych latach radykalni liberałowie i libertarianie przesunęli tę ideę jeszcze dalej — w płaszczyznę sensowności (skoro i tak zjawisko istnieje tylko dochody z niego czerpią gangsterzy, być może warto je zalegalizować, a uzyskane z podatków dodatkowe środki budżetowe przekazać na budowę szpitali i prewencję antynarkotykową, na którą państwo i tak łozy co roku bajońskie kwoty?), a następnie popularności (skoro wszyscy palą marihuanę i jest mniej szkodliwa niż tytoń, dlaczego nadal jest nielegalna?). Stąd już był tylko krok do podjęcia politycznej decyzji o jej legalizacji (niektóre stany USA) lub przynajmniej niekaralności za jej używanie i/czy posiadanie (Holandia, Szwajcaria, Czechy).

http://rojsty.blox.pl/2014/02/Okno-Overtona.html

5. Przykład – pedofilia

overton_pedofilia

http://www.argumenty.net/3w/1234-overton

Z pozoru istnieje zasadnicza sprzeczność między seksualizowaniem dzieci i młodzieży (w ramach tak zwanej edukacji seksualnej), a nagonkami na pedofilów. Aby zrozumieć sens tych działań, na początek należy zauważyć, że media interesują się głównie tropieniem pedofilii wśród osób duchownych. Na przykład brytyjskie media w ostatnich latach tropiły nadużycia ludzi związanych z kościołem nawet sprzed 50 lat. Publikacje te ukazują się m.in. w BBC – tej samej stacji, której słynny dziennikarz Jimmy savile przez lata dokonywał seksualnych ekscesów – w tym z udziałem dzieci. W BBC o tym wiedziano i tolerowano. Dziennikarskie śledztwo w tej sprawie zostało wyciszone. Dopiero po jego śmierci (w 2011 roku) rozpoczęto normalne dochodzenie. Jeszcze większe przerażenie budzi tragedia miasteczka Rotherham, którą przez lata ignorowały zarówno media jak i władze.

Można by przyjąć pozytywną interpretację tej historii: oto kończy się rozpustny wiek hipisów i potępienie dla pedofilii staje się bezwarunkowe. Trudno zaprzeczyć, że „zero tolerancji dla chronienia pedofilow” to dobra wiadomość.

Czy zatem obawy rodziców, że wczesna edukacja seksualna jest przygotowywaniem dzieci do pedofilii są nieuzasadnione? Może chodzi wyłącznie o przekazanie wiedzy, albo nawet ostrzeżenie?

Szkoła nie działa w próżni. Współczesny klimat intelektualny oddaje dobrze „omyłkowe” zakwalifikowanie pedofilii przez psychologów jako orientacji seksualnej (ta sama organizacja identycznie potraktowała homoseksualizm).

Problem opisanej powyżej sprzeczności łatwo zrozumieć, jeśli posłużymy się pojęciem „okna Overtona”. Według tej koncepcji droga ku społecznej akceptacji dewiacji przebiega przez następujące etapy:

Unthinkable (nie do pomyślenia, zabronione);
Radical (radykalna; zabronione, ale z zastrzeżeniami);
Acceptable (akceptowalne);
Sensible (sensowne);
Popular (popularne; możliwa do przyjęcia przez społeczeństwo);
Policy (decyzja polityczna, legalizacja, umocnienie się w polityce państwowej).
Traktowanie pedofilii jako tabu było charakterystyczne dla etapu pierwszego („nie do pomyślenia”). Atak na księży-pedofilów mógł wynikać z powszechnej niechęci do Kościoła. Ale równocześnie problem stał się czymś, o czym się mówi. Można by sądzić, że przecież mówi się źle. Ale to nie jest prawda. Mówi się źle z zastrzeżeniami. Bo równolegle rozwija się koncepcja „pozytywnej pedofilii”: dziecko już od urodzenia rozwija się seksualnie, co rodzice i opiekunowie powinni uwzględniać, np. ułatwiając mu zdobywanie doświadczeń związanych z seksualnością.

Powyższe etapy „rozwoju” nie przebiegają sekwencyjnie. Pojedyncze incydenty pozwalają zauważyć, że dalszy rozwój akceptacji „idei” jest możliwy. Zaakceptowane zostały na przykład przewinienia Romana Polańskiego. Sensowna wydaje się akceptacja odmiennych obyczajów seksualnych w innych kulturach. Popularne są na razie (dzięki internetowi) jedynie przekazy pornograficzne skierowane do młodzieży (z formalnym przestrzeganiem zakazu aktywnego uczestnictwa dzieci). Awangardowe działania polityków także są znane.

6. Kazirodztwo – otwarcie okna

overton_kazirodztwo

http://natemat.pl/119393,jan-hartman-z-dziewczynka-na-kolanach-kazirodztwo-jest-ok-profesor-pozywa-wprost-za-okladke

na blogu profesora pojawił się w wpis, w którym filozof podkreślał, że nie jest zwolennikiem legalizacji związków kazirodczych, ale „warto rozpocząć dyskusję na ten temat”. W jego opinii upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu i zaczynają się na ten temat dyskusje w krajach Zachodu. – Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? – pytał retorycznie prof. Jan Hartman.

——————–

grzanek

Temat jest oczin intieriesnyj i, jak przypuszczam, może dać asumpt do ciekawej dyskusji, ale najpierw się przyczepię.

Cytat:
Jego teoria opiera się na interwale idei, które mogą być w każdej chwili przyjęte przez społeczeństwo i o których w rezultacie mówią otwarcie politycy nie chcący, aby postrzegano ich jako ekstremistów.

Że co? Przyznam, że nie mam pojęcia, co poeta miał na myśli, podejrzewam jednak, że osoba, która ten tekst tłumaczyła, mimo zapewne jak najlepszych intencji, nie ma chyba w tej materii szczególnych kompetencji. Tyle ad personam. Teraz ad meritum.

Mechanizm zjawiska, aczkolwiek pobieżnie, zreferowany jest z grubsza poprawnie, jednakże ujmując sprawę holistycznie – to jakaś blaga, względnie plagiat. Zaraz wyjaśnię, dlaczego.

Ten cały Joseph Overton, mimo usilnych starań, mógł być w najlepszym wypadku epigonem autentycznych pionierów social engineering. To zwykła płotka, i – szczerze mówiąc – nie wiem, po co Ruscy go wyciągają, ale niech będzie. Tu nie chodzi o żadne głupie „okno Overtona”.

Cytat:
Idea przechodzi przez etapy:
1. Unthinkable (niedopomyślenia, zabronione);
2. Radical (radykalna; zabronione, ale z zastrzeżeniami);
3. Acceptable (akceptowalne);
4. Sensible (sensowne);
5. Popular (popularne; możliwa do przyjęcia przez społeczeństwo);
6. Policy (decyzja polityczna, legalizacja, umocnienie się w polityce państwowej).

Jak rozumiem, to jest odwrócenie słynnego cytatu z Mahatmy Ghandiego, który powiedział:
First they ignore you, then they laugh at you, then they fight you, then you win

Cytat:
Na wykorzystaniu „Okna Overtona” oparto techniki manipulowania opinią publiczną w celu stopniowego przyjęcia przez społeczeństwo wcześniej obcych mu idei, na przykład tematów tabu. Istota tej techniki polega na tym, że pożądaną zmianę opinii dzieli się na kilka etapów, z których każdy przenosi postrzeganie idei w określone stadia, a ogólnie przyjętą normę przesuwa na ich obrzeża

Kolejny cytat utwierdzający mnie w przekonaniu, że pan Overton pomysłowością czy oryginalnością nie grzeszył. Powyższe można zręcznie streścić w formule:

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą

220px-Bundesarchiv_Bild_146-1968-101-20A,_Joseph_Goebbels

Czy on (Overton) nie wiedział, że te słowa wyartykułował wybitny minister propagandy III Rzeszy, a jego imiennik, dr Goebbels już przed ~osiemdzięsięciu laty?

Ad rem – powtórzę się: tu nie chodzi o żadnego głupiego Overtona. Jestem w trakcie lektury książki wybitnego przedstawiciela nacji dziennikarsko-prawniczej, którą wrzucił Szczypior (https://prawda2.info/viewtopic.php?p=252503#252503):

propaganda-edward-bernays-1928-cover

To właśnie Edward Bernays, pospołu ze swoim ziomalem Walterem Lippmannem, byli „ojcami założycielami” – przynajmniej jeśli chodzi o teorię, ale nie tylko, o czym dalej – tego, co dzisiaj nazywamy „cybernetyką społeczną”, „socjotechniką”, „psychomanipulacją” czy czort wie jak jeszcze.

Edward_Bernays
Walter_Lippmann_1914

Ktoś może rzec, że pochodzenie etniczne obu panów to czysty przypadek. Ja jednak ten wspólny mianownik obu founding fathers teorii inżynierii społecznej zrzucam na karb rasowo uwarunkowanych, naturalnych inklinacji tej grupy (Ewangelia św. Jana 8:44):

Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

182px-AndrzejNiemojewski

Ich postawa, przejawiająca się w traktowaniu narodów Gojów jako żywego inwentarza, bezmyślnego bydła, którym trzeba zarządzać, ma swoje korzenie w świętych tekstach judaizmu. Znakomity przedwojenny polski żydoznawca, Andrzej Niemojewski (powyżej), w swoim świetnym studium/monografii psychiki żydowskiej, poza żydowską Biblią posługuje się też cytatami z Talmudu czy Szulchan-Aruchu. Spójrzmy:

Cytat:
Uczą: Rabbi Szymon ben Jochaj powiedział:
Groby gojów nie zanieczyszczają, albowiem powie­
dziano (Ezechjel XXXIV, 31): „Wy jesteście mojemi
owcami, owcami mego pastwiska; ludźmi jesteście”;
wy się nazywacie ludźmi, ale narody świata nie nazy­
wają się ludźmi, lecz zwierzętami (Baba Mecja 114 b).

Owo właśnie poczucie supremacji rasowej legło u podstaw zjawiska, o jakim w dość mglisty sposób pisał w swojej Propagandzie Bernays:

The conscious and intelligent manipulation of the organized habits and opinions of the masses is an important element in democratic society. Those who manipulate this unseen mechanism of society constitute an invisible government which is the true ruling power of our country. …We are governed, our minds are molded, our tastes formed, our ideas suggested, largely by men we have never heard of. This is a logical result of the way in which our democratic society is organized. Vast numbers of human beings must cooperate in this manner if they are to live together as a smoothly functioning society. …In almost every act of our daily lives, whether in the sphere of politics or business, in our social conduct or our ethical thinking, we are dominated by the relatively small number of persons…who understand the mental processes and social patterns of the masses. It is they who pull the wires which control the public mind

Świadoma oraz inteligentna manipulacja zorganizowanymi zwyczajami i opiniani mas stanowi ważny element demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidocznym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwym rządcą naszego kraju. …Jesteśmy rządzeni, nasze umysły są kształtowane, nasze gusta formowane, nasze ideały sugerowane w dużej mierze przez ludzi, o których nigdy nie słyszeliśmy. Jest to logiczny efekt sposobu, w jaki zorganizowane jest nasze demokratyczne społeczeństwo. Ogromna liczba ludzi musi w ten sposób współpracować, jeśli mają oni żyć wspólnie jako gładko funkcjonujące społeczeństwo. … W praktycznie każdym działaniu naszego codziennego życia, czy to w sferze polityki czy biznezu, w naszym zachowaniu społecznym czy myśleniu etycznym, jesteśmy zdominowani przez względnie niewielką liczbę osób… które rozumieją procesy umysłowe oraz schematy społeczne mas. To właśnie oni pociągają za sznurki kontrolujące opinię publiczną.

Bernays to nie był zwykły koleś. Jego wujkiem (podwójnym) był znany żydowski zwyrodnialec i sybaryta Zygmunt Freud. Walter Lippmann również nie wypadł sroce spod ogona. Lippmann był osobistym doradcą prezydenta Woodrow Wilsona, takim ówczesnym Tymochowiczem. To pewnie nie dlatego izraelski dziennik Haaretz uznał Wilsona za najbardziej filosemickiego prezydenta w historii USA (link poniżej).

PreŻydęt Wilson dopiero po niewczasie z żalem skonstatował, że zaprzedał swój kraj w niewolę żydowską:

Wilson

Od tamtego czasu niewiele się zresztą zmieniło. Czy wiecie, kto był do niedawna Senior Advisor to the President Barracka Obamy? David Axelrod.

320px-David_Axelrod_at_Cleveland_Democratic_debate

Dominacja wenecjan w branży socjoinżynierii nie ograniczała się zresztą do Stanów Zjednoczonych. Miachił Bakunin zza oceanu (właściwie: –ów) raportował:

(…) Żydzi są wszędzie, są agentami handlowymi i bankowymi, pisarzami, politykami, korespondentami gazet o rożnych orientacjach, krótko mówiąc są pośrednikami, np. pośrednikami w transakcjach finansowych, z jedną nogą w banku, a drugą w ruchu socjalistycznym, z tyłkami usadowionymi w prasie. Trzymają łapę na wszystkich czasopismach i można sobie tylko wyobrazić jaki będzie tego rezultat w morałach społeczeństwa

http://www.tworca.org/cytaty.html

Czy można się zatem dziwić Niemojewskiemu, który postulował przed wojną powołanie do życia Instytutu Żydoznawczego celem umożliwienia skutecznej obrony narodowi tubylczemu?

instytut

Cytat:
Rosyjski reżyser Nikita Michałkow na swoim blogu wideo Besogon.TV przedstawił schemat tego procesu na przykładzie zjawiska do tej pory nie akceptowalnego w społeczeństwie, a mianowicie kanibalizmu

Proces urabiania opinii publicznej w kierunku akceptowania kanibalizmu jako „zła koniecznego” zaczął się już chyba w chwili premiery słynnego filmu Alive, dramat w Andach, który opowiadał historię rozbitków lotu Fuerza Aérea Uruguaya 571 z 1972 roku.

Cholera wie, jaką dewiację zaczną wciskać jako kolejny mem społeczeństwu. Talmud zawiera całą litanię przeróżnych moralnych aberracji. Jest w czym wybierać. Ostatnio wrzuciłem w pierdolni link do artykułu pt. Secret Sex Life of the Jews, który wykazuje, że Żydzi zawsze mieli na tym punkcie hopla. Stawiam więc na jakąś dewiację seksualną.

http://piotrbein.wordpress.com/2013/10/24/lasha-darkmoon-secret-sex-life-of-the-jews/

za: https://prawda2.info/viewtopic.php?t=23429

Reklamy